poniedziałek, 9 marca 2015

ti, ti moja rybko


A teraz  bez podtekstów i tfu, tfu z przeproszeniem alegorii. 
Rybki. Zwykłe rybki zmalowane pisaczkami. Do podręcznika GWO
A) gupik pawie oczko B) neon czerwony C) labeo bicolor
czy mamy na sali Ichtiologów, czy tez innych badaczów rybich nogów? 
Wstawiam podpisy jak coś źle- dajcie znać


 Nie chcę sugerować, że te po prawej pływają w linii pion -poziom, tak mi wyszło z ekonomii wykorzystania papieru. Ryby pomagają chronić lasy- te rzeczy.


A) zmienniak B) wielkopłetw wspaniały C) szczupieńczyk Dagata




A) barwieniec czarny  B) danio C) no właśnie- kto wie? D) glonojad



A) gupik  B)C) skalar



karp



szczupak

sum


Swoją drogą, cieszę się, że Pan Bóg w swej mądrości nie wyposażył ryb w mimikę i wyraziste cechy indywidualne, co pozwala mi lubić je w sensie kulinarnym.

36 komentarzy:

  1. Och, jak ten Sum rubasznie i dobrodusznie się smieje! pomysłalam, po czym przeczytałam "cieszę się, że Pan Bóg w swej mądrości nie wyposażył ryb w mimikę". Wróciłam do Suma. Nadal się smieje.
    Ergo - żaden z Ciebie Bóg. Ale bogini może być :D

    OdpowiedzUsuń
  2. My sobie gadu gadu o rekinie, a tu proszę rybki pływają :)
    Baaardzo malownicze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, tuś mi bratku. Ustaliłyśmy ze Skorpionem że znamy sie tak okropnie długo i dokładnie,że jesteśmy koledzy z wojska- To Ty jesteś kolegą spod Grunwaldu tak? Nie chciałam zdradzać naszego wieku,ale samo wyszło.

      Usuń
    2. :) Tak koledzy, to ja Ulrich von Jungingen ;)
      A tu dwa nagie miecze ukryte w grunwaldzkich lasach od czasów Władka.
      Niebo na Grunwaldem się stanowczo przetarło. Skorpion może być okna nad Maltą ;-)

      Usuń
    3. My z Elą wymieniamy się nawet onucami! I to używanymi.

      Usuń
    4. Powiedzenie "zjesc z kims beczke soli" wypada przy tym blaaado, oj, bledziuchno :)

      Usuń
    5. Taaak, prycza w pryczę tyle lat...

      Usuń
  3. Un - znaczy sum ma takie wary na wyposażeniu- tak jak lemury wyglądają na zdziwione, słonie na dobrodusznie uśmiechnięte, sumy mają tak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za okazy!
    Błyszczą, jakby były jeszcze mokre:)
    A przypłynął lin do suma, by zapytać jaka suma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Summa summarum
      sum podniósł larum,
      że na dnie rzeczki
      forsy pół beczki!

      I z groźną miną
      lin rzuca liną,
      patrzy - zza płotka
      macha im płotka.

      Że tu, gdzie róże
      tańczy przy rurze
      rybka różanka
      różowa od ranka.

      Ela - rybkom,
      rybki - Elce
      szybko, właźcie
      na widelce!

      Taka to historia mokra
      (idę dalej zmywać okna).

      Usuń
    2. Lin, jak wiadomo -
      pies na różanki,
      upił różankę
      z pomocą szklanki.

      Co było dalej,
      niech skryją fale,
      w których się woda
      pieniła w szale.

      A sum sumując
      wyje znad beczki,
      bo ani forsy,
      ani babeczki:)

      Usuń
    3. Nie wytrzymam z Wami kobiety, idę do pracy

      Usuń
    4. Ela do pracy,
      Monia do okien
      Alcy przy kompie
      siedzi rozkrokiem.

      I pisze ciurkiem
      poemat szybki
      łapiąc nad biurkiem
      do sieci rybki.

      Wracając do tej historii srogiej
      o doli suma, bardzo ubogiej-
      płotka przez płotki biegiem przypełzła
      i poprosiła suma na męża.

      Usuń
    5. Doprowadzanie okien do błysku
      skutkuje rażącą jasnością umysłu!
      Zachwyt w szpagacie rozwarł mi szczękę!
      Okropną Moniu cierpię tu mękę.

      Ale gdy żuchwa na miejsce wróci,
      wskoczę na płotek, niczym kogucik
      i z wysokości owego płotka
      krzyknę: na żonę lepsza jest szprotka.

      Usuń
    6. Wzięłyście trąby udział w konkursie Biedronki? 100 tysiaków do wygrania i publikacja.

      Usuń
    7. Widziałam, jak się pojawiło od razu. Generalnie wychwytuję wszystkie konkursy, po czym cyram i pasuję.
      Ale tu poszłam nawet o krok dalej - napisałam do nich! Albowiem ja mam, o dziwo na koncie, prace z numerem ISBN i to nawet dwie. Zostałam przymuszona niejako, zawodowo. Ale, o dziwo - tu info dla tych, którzy mają tak, jak ja - treści informacyjne się nie liczą, tylko literackie. Więc teoretycznie droga wolna.

      I trzymajcie kciuki, dziś znowu idę do urzędu!:D

      Usuń
    8. Napisz i wygraj- dobrze Ci radzę:o)
      Doczytaj też info o sposobie powiadamiania o nagrodzie- pisała o tym ZORRO, jak zadzwonią do Ciebie parę razy i nie odbierzesz tego-konkretnego dnia, to nagrodę dadzą następnemu w kolejce. To wszystko ( wysokość nagrody i z lekka szalone warunki) są po to żeby o tym mówić na mieście i siać wici niczym grypę- proszę, jak im się ze mną udało

      Usuń
    9. O konkursie nie wiedziałam
      i spokojne noce miałam.
      Teraz przyjdzie noce rwać,
      łapać wenę, pisać - słać ;-)

      Usuń
  5. PaniDeMoniu! jak Ty nie skanalizujesz tych talentów, to będziesz miała grzech, wiesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby lekki, bo mam chory kręgosłup!

      Usuń
    2. Raczej ciężki, kochana, grzech zaniechania!

      Usuń
  6. zgłodniałam... też na te pisaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro idę na pisakowy łów :o)

      Usuń
    2. O właśnie, mnie też to zaintrygowało, co to za pisaki?

      Usuń
    3. Aniu wetknęłam pisakową linkę w fejsusiowe przewody

      Usuń
  7. Te kolorowe tak cieszą oczy :))) a te trzy u dołu wywołują fantazje kulinarne - och! Jakże je pysznie sportretowałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzenie na ładne akwarium - jak dla mnie- wygrywa z telewizją.

      Usuń
    2. Akwarium, ptaki, wiosna za oknem i rysunki niejakiej E.W. ;) oraz wiele innych zjawisk - u mnie wszystko wygrało z telewizją :) Telewizor pożegnaliśmy bez żalu kilka lat temu - jedyny efekt uboczny: musiałam znaleźć nowe miejsce dla kwiatka, który na nim stał :)))

      Usuń
    3. Ja się w czasie orientuję po przeprowadzkach i wychodzi na to,że nie mamy telewizora od 15lat

      Usuń
    4. Brawo, wygrała Pani telewizor!:o)

      Usuń
    5. AAAAbsolutnie telewizor oddam, zamienię .... :-)
      Komu, komu?

      Usuń
  8. Elu, nawet bez mimiki rybiej, nie zjadłabym Twoich rybek - takie cudowne są.
    Ale wiesz, czego mi brakuje? Ano nazw. Gdzie one są? Nam by się bardzo przydały (no, takie zboczenie edukatora domowego: wszędzie węszę naukę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rozpoznam tylko trzy ostatnie: karpia, szczupaka i suma. Ale Pan Sierotka rozpoznał wszystkie. Przepytam i wstawię.

    OdpowiedzUsuń