czwartek, 11 lutego 2016

KOCI KONKURS




Książkę z wierszami Marcina Brykczyńskiego i moimi kotkami planuje na marzec Media Rodzina 

Która okładka jest lepsza i dlaczego? Obie zaprojektowała superowa graficzka Dorota Nowacka. Współpracowałyśmy razem m.innymi przy mojej pierwszej księdze pojazdów i  alfabecie Cudownej Studzience i przy Drzewkach szczęścia.
Najlepsze (bardzo  subiektywnie rzecz biorąc) odpowiedzi- komentarze oprócz nieśmiertelnej sławy w Internetach przyniosą dwojgu zwycięzcom po komplecie kocich pocztówek marki  Ilustris.

To co, bawimy się?
Konkurs trwa do końca Dnia Kota czyli do północy z 17 na 18 lutego.

70 komentarzy:

  1. Pomarańczowa okładka: ten pęd, ten wiatr w futerku i zawadiacka mina! A poza tym pomarańczowy to najpiękniejszy kolor na świecie. Oczywiście zaraz po kocim ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kot ów objawił mi się jako bardzo zadowolony z siebie koleś o imieniu Cacy.

      Usuń
  2. Dynia mowi: BLUE. Pytana o motywacje odpowiada przez podwojna (!) szczerbe: I like BLUE! (Ale mysle, ze teczowy brzuszek robi swoje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łaaa, o jednego mleczaka wyżej w hierarchii przedszkolnej. Inne jednorożce mogą dyniowemu jednorożcu i tak dalej...
      Blue, to jest mocny argument.

      Usuń
  3. Ta turkusowa przestrzeń i nieznośnie pociągająca lekkość kocia uwodzi mnie bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gibki panter o elastycznym wąsie pozna panią...

      Usuń
  4. nie dlatego, że konkurs bo wyjdzie żem maniak, ale dlatego, że zadałaś do myślenia: w pomarańczowej dynamika, ale nie wiem czy nie przyćmiewa owa dynamika słowa kot, które na stonowanej bardziej błękitnej wybrzmiewa jakoś "skupiająco", wyróżniająco i świeci na niej bardziej wraz z oczami kocimi, na pomarańczowej trochę za dużo się "świeci". Nie chciałabym wbijać kija w mrowisko, ale ideałem może byłby dyndający na lianie kot, ale na błękitnej "ścianie" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie transfery- szparowanie przekładanie na inne tło widać, nawet jak się to najstaranniej zrobi. Po prostu kolory świecą mieszają się, po sąsiedzku oddziałują na siebie. Kotek przeniesiony z pomarańczu na turkus wyglądał by nienaturalnie, trudno by było powiedzieć na czym zgrzyt polega,ale byłby wyczuwalny.

      Usuń
  5. Okładka z kotem?
    Koniecznie w błę-kicie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czwórka mówi: niebieska. Dlaczego? "Bo po prostu" :)
    Mnie się po prostu bardziej pomarańczowa, bo ten kot tak się dynda, tak dynda, że sama bym się podyndała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten bujający ma minę kociego Dżejmsa Bonda, co prawda lekko mu falują tłuste boczki,ale wzrok ma TAKI, że widać że oto buja się w słusznej dziejowej sprawie i nie należy mu przeszkadzać.

      Usuń
  7. Już-już miałam napisać, że pomarańczowy, bo ten wiatr we włosach - ALE powiększyłam zdjęcie niebieskiego a tam...

    ...zachód słońca płonie w ogonie, na nosie skrawek lazurowego oceanu pod gradientem wieczornego nieba, w uszach kosmiczne portale do równoległych światów, w oczach moc księżyca - toż to prawdziwy Syn Kosmicznej Nocy tańczący niczym boski Śiwa!
    Niebiański Kot na dachu świata, przy blasku gwiazd, wygrywa na wąsach melodie, w których rytmie kręci się karuzela wszechświata!
    Czakra brzuszka promieniuje pozytywną energią, która leci do łapek, a z łapek prosto do serc i mózgów naszych, zimową szarówą umęczonych, i wypełnia je kosmiczną tęczą z wasiuczyńskiego uniwersum szytego na miarę (potrzeb) z polaru.
    Tańcz kocie, tańcz, póki tańczysz - damy radę ♥ !

    (i poszła ostatkiem sił popaść w ekstazę)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaj sie! Haribo jadlas?!!?

      Usuń
    2. Nie wyprze się! Też muszę zbadać gdzie sprzedają takie kilogramowe paczki.

      Usuń
    3. Ja mówię to samo, co Diabeł. My chyba z tej samej gliny mamy mózg ulepiony.

      Usuń
    4. (Podobno najlepiej kopią te niebieskie)
      W Kauflandzie byly kiedys takie kilogramowe wiaderka :)

      Usuń
    5. Ależ pięknie wypowiedziane! Ja też stawiam na turkusowego kota!ale pomarańczowego żal, może pomarańczowy na tył?

      Usuń
  8. Oczywiście, że kot kąpany w Ultramarynie!
    To jedyna kąpiel, na którą kot może sobie pozwolić (bez uszczerbku na godności osobistej).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w domu kiedy ktoś po jakimś mini wypadku, miał zadrapania, otarcia, no takie małe ale przykre ku-ku, mówiło się bardzo poważnie: PAMĘTAJ, NIGDY NIE KĄPAJ KOTA!

      Usuń
  9. Pomarańczowa. Przecież on się huśta! Huśtanie jest zawsze takie szczęśliwe, beztroskie, słoneczne i pod niebo..koniecznie pomarańczowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na bujającego się Cacego , to tez jestem pewna, a potem spojrzę na tę turkusową mi pewność ta przechodzi:o)
      Tak to ładnie Dorota skroiła!

      Usuń
  10. Niebieska! KOTa lepiej widać i sam Pan Kot taki jakiś bardziejszy w wyrazie ślepiów i wąsów. Fizjonomię ma bardziej jednoznacznie kocią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktem jest ,że przy dużym pomniejszeniu, a w księgarniach netowych są przecież miniaturki turkusowa czytelniejsza.

      Usuń
  11. Niebieski. Marzyciel niepoprawny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na turkusach!
    Na turkusach to bez wątpienia kotka, a na pomarańczach- kocur- widać gołym okiem! W ramach solidaryzacji płciowej- tej nawet międzygatunkowej, proponuję dać szansę na okładkowe "lanse" PANI KICI.
    mrrrru

    OdpowiedzUsuń
  13. Córka mówi: Obie okładki mi się podobają. BO mi się naprawdę obie podobają.
    Mąż mówi: Oczywiście niebieska. BO czytelniejsza.
    A ja gdybam: A gdyby tego huśtającego dać na niebieskie tło, a tego z tęczowym brzuszkiem na pomarańczowe, to... to... wybór wcale nie byłby łatwiejszy ;-p

    OdpowiedzUsuń
  14. Przed wyborem należy okładkę pomniejszyć do miniaturki, powiększyć i obejrzeć z baaaardzo daleka oraz ZEZEM.
    Zez prawdę powie: zez mówi że na błękicie świeci słonecznym blaskiem meritum w trójcy: wyraz kot, kocie oczy oraz brzuszek, co czyni ideę kota zawartą w książce klarowną i niezaprzeczalną. Ponadto kocie rysy są tu regularne, a fizis pogodna, a nie jakaś psychotycznie ekstatyczna, z gorącym nosem i zimnym ozorecem, jak w przypadku drugim ;).
    Na minus działają w tej wersji pionowe basy nabrzuszne, które w sąsiedztwie pionowych pasów informacyjnych po lewej za bardzo pionizują całą kompozycję.

    W przypadku okładki drugiej spodziewam się społecznych protestów dotyczących złamania kocich zasad BHP (ten kot wyraźnie bujnie się w ścianę po lewej na 'zderzaka'aaa) oraz genderowej niestosowności (właściwie to co mu wystaje spomiędzy nóg, ha?

    Innymi słowy IMHO okładka niebieska is the winner. Uf.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Newa tez zazyla Haribo!

      Usuń
    2. Ależ kot zawsze spada na cztery łapy!
      Nie obawiałabym się zatem wymuszonej zasadami BHP konieczności zakładania kasku na koci łepek. Kocio w całej swej umiłowanej lekkości bytu oto ON - na pomarańczowym tle pozytywnie nastrajającego zachodzącego słoneczka! Czy mój wybór jest czytelny ;-)

      Aczkolwiek ten z niebieskiego tła budzi zainteresowanie swymi umiejętnościami. Czyżby tańczył? Czyżby z zimna???

      Usuń
    3. Normalnie, aż mnie Newa przekonała!
      Dopiszcie mnie do niebieskiej listy!

      Usuń
    4. Toz wiadomo, niebieski kroleFski, pomaranczowy - grzyb atomowy.

      Usuń
    5. Dziękuję, Jarecka, prawidłowa reakcja na profesjonalny zezowy argument ;)

      Kaczko, doprecyzuję, że byłam na mini-pączkach różanych, sztuk 8 ;)

      Usuń
    6. Coz by sie dzialo, gdybys zazyla MAXI?!

      Usuń
  15. A mnie ujmują kocie muskuły i pyszczek i to ze tak trzyma rownowage na tej jednej nodze. Wybieram kota na niebieskim.
    Ale jeszcze sie przyjrze miniaturkom.

    OdpowiedzUsuń
  16. A mnie ujmują kocie muskuły i pyszczek i to ze tak trzyma rownowage na tej jednej nodze. Wybieram kota na niebieskim.
    Ale jeszcze sie przyjrze miniaturkom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tym sposobem kot niebieski zdobył dwa głosy ;)

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja się zdecydowałam po powiększeniu okładek i spojrzeniu na nie spod przymrużonych powiek. Kot na pomarańczowym tle jest ciepły, cieplutki, milusi, chciałabym go przytulić, albo wziąć na kolanka i głaskać. Ale widzę, że to kot z charakterem. TERAZ to on się huśta, żadne kolanka i głaski mu w głowie. ON zdecyduje, kiedy co będzie robił. A teraz huśtu, huśtu, i łapkami odbić się od tej ściany, co to ją sugeruje newa. A potem jeszcze raz, i jeszcze. Widać, że lubi się huśtać i że energia go rozpiera. I dlatego głosuję na niego. Bo jest bardziej koci, bardziej charakterny, niezależny. Nie ustawił się do obrazka, jak kazano - na jednej nodze - o nie, on się teraz będzie huśtał. Nie żadne tam uśmiechy do kamery ;-p

    OdpowiedzUsuń
  19. Geberalnie obie mi się ogromnie podobają. Ale jak trzeba wybierać:
    Dolna. Ten kotek jest bardziej rozbawiony, psotny, żywiołowy. I - to już zupełnie subiektywne i niemożliwe do sprawdzenia - wydaje się... milszy w dotyku. Taki, którego chętniej by się pogłaskało.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz Ci los!
    Osiołkowi w żłobie dano... )))
    Muszę podumać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Przecież to jasne jak słońce!
    Lepsza jest okładka niebiesko-turkusowa, bo kolor niebieski, we wszystkich swych odmianach, jest najpiękniejszy ze wszystkich kolorów!
    Uważam, że tym oto argumentem wyczerpałam temat :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Anna M. napisała kanałami fejsbookowymi:
    Koniecznie pomarańczowy!!! Czysta radość, optymizm i wiatr w futerku. Szał ciał i uprzęży jak pisał klasyk (Chmielewska). Kocurek podbija serca i rwie oczy, li i jedynie (drugi klasyk); Toż to prawdziwy łowca przygód i król dzielnicy, właśnie uratował uwięzioną (hen, hen, daleko, daleko, na szafie, w wiklinowej klatce) swoją przyjaciółkę papużkę Madame Orange (z domu Papouschqua). Ona tkwi już bezpiecznie w prawej kieszonce jego pasiastych gatków. Spędzą miły wieczór, na huśtawce, przeglądając zaległe numery National Geographic (o amazońskiej dżungli i tamtejszych lianach).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraźnia mi ruszyła z kopyta po opisie Anny M. Pewne jest ze zaden sie zmarnowac nie moze. A jaby tak oba koty w dzungli na lianach, na zielonym?!
      Niebieski z tymi muskułami da radę.(oby sie nie zdublowalo....)

      Usuń
  23. Ja jestem za błękitnym tłem - pasiasty brzuszek wygrał moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  24. Na błękicie kocia skórka
    tnie mazurka spod pazurka.
    Prężnym wąsem ponad pąsem
    dyryguje nam z przekąsem.

    Na piernaty zrzuca z klaty
    tęczowego puchu płaty.
    I w balecie (po kotlecie)
    ćwiczy łapy w piruecie.

    W Kielcach, Rumi, czy też w Splicie
    - wolę kicie na błękicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ŁAAAA! Że tak inteligentnie skomentuję...

      Usuń
  25. Huśtam się już od miesiąca,
    a radości nie ma końca.
    Wiatr we włosach (znaczy w sierści),
    a wy wszyscy tacy spięci…

    Hejże, hola, idzie wiosna,
    obowiązki swoje odstaw-
    cie do kubła / kąta
    i pozwólcie się zaplątać
    w te niteczki albo w wąsy
    i zacznijcie ze mną pląsy.

    Nowalijki będziem jeść,
    pomarańczom mówić: „Cześć”.
    No chyba, że wolicie
    tego kota w błękicie…

    OdpowiedzUsuń
  26. Pan Sierotka nie śpi już spokojnie,
    Pan Sierotka ma senne koszmary,
    Zaraz powołają go do komisji wyborczej,
    By rozdawał i odbierał puchary!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W snach tłum cicho pełznie w stronę podium,
      pożądania w oczach nie maskuje.
      Pan Sierotka łyka kielich valium,
      choć go ten specyfik nie ratuje.

      Wyboru czas zbliża się gwałtownie,
      z pucharów już kocie wąsy sterczą.
      Dylematy szarpią niewymownie
      Pana S, pod kociej sierści tęczą.

      Usuń
    2. Pan Sierotka wczepił się w futrynę,
      Jak Hulk odrywa go od niej małżonka,
      Ciska nim w fotel przed ekranem,
      Liryki odpala i wymownie chrząka.

      Sierotku, powiada, wybieraj,
      Decyzji pobieraj tu brzemię,
      Czemu miałoby być na mnie,
      Nikt mnie nie bił za młodu w ciemię!

      Poć się i wij tutaj, serdeńko,
      A ja ciebie przycisnę paznokietkiem,
      W międzyczasie machnę sobie manikjur,
      Albo pączka zjem przez serwetkę.

      Usuń
    3. A tymczasem twórcy komentarzy
      zerkają na zegar gryząc palce.
      Komu też to szczęście się przydarzy?!
      Kto kota posiądzie na kartce?

      W myślach już pocztówki czule głaszczą,
      dzielą kocią skórkę na niedźwiedziu.
      Nad tęczowym brzuchem mlaszczą paszczą,
      nagłe wstrząsy notując w śródsierdziu!

      Usuń
    4. Pan Sierotka świadomy presji,
      Perspiruje i oddycha w papierową torebkę.
      Dla kurażu spożył Michaszki, dziesięć kilo,
      Płat mózgowy wynicował na podszewkę.

      Tłum uparcie patrzy mu na ręce,
      Śledzi każdy ruch przez światłowody,
      Pan Sierotka popiskuje cichutko,
      ‘Wasiuczyńsko, podaj mi wody!’

      ‘Pięćset procent hadwao już wyparowałem,
      Grzyb przeze mnie porasta nam ścianę,
      Dajże, Wasiuczyńsko mi płynów,
      A na blogu wywieś: Zamkniete. REMANENT!’

      Usuń
    5. Wreszcie stresem przyparty do muru
      rzuca kością i ciągnie zapałki.
      Losy robi ze stronic Glamuru,
      wirtualne miażdży niedopałki.

      A w klepsydrze piasek sypie ciurkiem,
      w ust Saharze ani kropli śliny.
      Zagryzając kiszonym ogórkiem
      Pan S. woła: "Niech wybiera inny!"

      Ale próżne okrzyki, dramaty
      i mąk wielkich głośne demonstracje.
      Wybrać trzeba i zdążać w piernaty,
      choć kociska pożarły kolację!

      Usuń
    6. ‘Niech wybiera ktoś inny! INNY’
      Niesie się głośnym echem po blogu,
      Pan Sierotka tłucze głową o ścianę,
      Wasiuczyńska groźnie nań łypie z rogu.

      ‘Pansierotku!’ - krzyczy wreszcie, zgorszona,
      ‘Krwawą plamą ocieka lamperia,
      Weź się w garść, leć natychmiast po ścierę!
      Nie przystoi ci taka histeria!’

      ‘Zamknij oko, u licha,
      w bylejaki komentarz wraź palec,
      Co wybierzesz i tak źle będzie!
      Tłum zlinczuje cię lub rozjedzie przez walec.'

      Usuń
    7. Na to dictum z poruszonym walcem
      Pan Sierotka wzdrygnął się jak pliszka.
      "Zanim zatem tłum mnie wskaże palcem,
      daj mi kukułcznki pół kieliszka"

      I natychmiast ten wyciąg z kukułek,
      choć w naparstku - tak rozjaśnił w głowie,
      że bez fusów, monet i pierdułek
      Pan Sierotka wie.
      Wie, choć nie powie!

      Usuń
    8. Pacz! Siedem po polnocy, a wynikow jeszcze nie ma! Skandal!

      Usuń
    9. Do północy Konkursanci składają jaja, znaczy się komcie, a jury TRZYOSOBOWE NIE MYŚLCIE SOBIE! zastanawia się do południa. I o!

      Usuń
    10. Już osiemnaście po! Minął studencki kwadrans.

      Usuń
    11. Kompletnie bez krawatów jesteście- tyle Wam powiem!

      Usuń
    12. Aaaa, czyli decyzja po jajecznicy.
      Słusznie.
      Jak zwykł mawiać mój kot: "Z pustym brzuchem, to zawsze jak kulą w płot"!

      Usuń
    13. Trzyosobowe! Biedny Pan Sierotka! Stres roztroil mu jaznie!

      Usuń
    14. Żądny kartek tłum łomoce już w bramy,
      Chwycił sąsiada i przerobił go na taran,
      Pan Sierotka ukrył się pod stołem,
      Wszystkie dzwony biją na alarm!

      Do południa jeszcze tyle długich minut,
      Odrzwia gną się pod naporem rewolucji,
      Wasiuczyńska w pidżamę odziana,
      Zapomina o potrzebie ablucji.

      Pan Sierotka nakryty obrusem,
      Krzyczy, że tym razem to już przegięła,
      Że to na pewno po raz ostatni,
      ‘Między mną, a blogiem wybieraj!’

      ‘Kota dostałeś?’ krzyczy Artystka z łazienki!
      Zaraz tłum nas ogryzie do kości,
      Życie trzeba nam tu ratować,
      A ty żądasz demokratycznych dowodów miłości?

      ‘Nie dostałem kota!’ – wrzeszczy Sierotka,
      Audio mu sięga najwyższych progów,
      ‘Nikt jeszcze nie dostał, kobieto!!!
      Stąd właśnie nasz problem! Na bogów!’

      (Co dalej, nie wiem, ide na lekcje ksylofonu pomalowac sobie Stefanka ;-)

      Usuń
  27. Pierwsze tło kusi, ale głosuję na kota - Tarzana, kota huśtającego się na firance, kota - bestyjkę.

    OdpowiedzUsuń
  28. Podlinkowałam wpis i Wasze komentarze Wydawcy i śmy wyciągnęli z nich wnioski. Efekta będzie można zobaczyć już w marcu.

    No, nie mogę się powstrzymać:
    Koty w marcu, a Lenin w październiku...

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyniki 18.02 w samo południe.

    OdpowiedzUsuń