czwartek, 17 listopada 2016

Papierkowa robota!
















Alicja Krzanik z manu wzięła i  skroiła wiersz na miarę papierowych łamów Świerszczyka. Numer właśnie w kioskach. I w "żabkach" jak mówią na mieście. W Empikach prędzej spodziewać się można  różowych słoni posypanych brokatem lub/i Hiszpańskiej Inkwizycji.
Ten debiut wart jest oklasków! Aliiiiicjaaaa Krzaaaaniiiik!


Ciekawi Was co jest w tej małej książeczce na ilustracji? Mnie też! :o))) Nad ilustracjami pracowałam kilka miesięcy temu, więc umknęło mi to i owo.

Uzbroiłam się w lupę i już wiem, opowiadanie "APOKALIPSA CZYLI DZIADEK GENEK" zaczyna się tak: Był piękny słoneczny dzień. Jarecka szydełkowała na tarasie, Jarecki patrzył na nią jak urzeczony, dzieci brykały gdy WTEM...
Tekst ów złożyły - żeby unaocznić Wam rozmiary całej tej kliki -Usługi Literackie .
Jakby co, pytajcie co było dalej-Skorpiona w rosole. Ona ma copyrajty.



a w tymże samym numerze Świerszczyka opowiadanie Zosi Staneckiej 





Jeśli chcecie wiedzieć  więcej o Eleonorze Pióro i rozkwitającym kwiecie jej opowieści , nie ma to tamto  musicie uiścić 5złotych 20groszy za najnowszy numer Świerszczyka- oby żył nam wiecznie!


35 komentarzy:

  1. Co za klika ze Świerszczyka!
    W biustonoszu serce pika ♥

    Alka z MANU jak na haju
    dzierga cudne baju-baju.

    Za nią bieży już Stanecka
    Ta jest dobra już od dziecka!

    Skorpion gdzieś podciąga rajty
    bo w nich skrywa copyrajty.

    A kto umie pisać maczkiem?
    To Usługi Literackie!

    A wycięła numer z nami
    Wasiuczyńska nożycami!

    TADAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja? Kto był inspiracją dla tyci tyci książeczki? MÓJ teść!!

      Usuń
    2. Jarecka, Ty już wyłazisz nawet z lodówki!

      Usuń
    3. Tesc Jareckiej powinien zainspirowac o wiele wieksza proze!

      Usuń
    4. Pracujemy, pracujemy z Alicją nad dziełem, w którym niby to mimochodem znalazło by się 12 tomów w półskórku z blikuącym na grzbiecie złotym napisem: //*>>>DZIADEK GENEK<<<*\\.

      Usuń
    5. Całość dostępna będzie również w formie audiobooków, na PŁYTKACH!

      Usuń
    6. Padłam!!!

      Litości, umrę ze śmiechu!!!

      Usuń
    7. Alcydlo, UPRZEDZAJ!

      #kwile

      Usuń
    8. "Dziadek Genek" powinien być drukowany w prasie, w cotygodniowych odcinkach, przez cały rok.

      Usuń
    9. Przełożenie tego na wersje filmową, jest tylko kwestią czasu- Koleżanko Jarecka-który z hollywodzkich panów artystów podźwignął by tę rolę?

      Usuń
    10. Jesteśmy z Jareckim zgodni: Danny de Vito, li i jedynie.

      Usuń
    11. ZNAK! PandeMonia mnie uprzedziła o dwie minuty i mówi to samo!!!

      Usuń
    12. Danny niech sobie rezerwuje terminy, bo Pandemonii szybko idzie całe to pisanie.

      Usuń
    13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Świerszczyk już przeczytany od deski do deski!
    Alicja! Gratuluję taaaakiego debiutu! To jak spełnienie marzeń... Oj zazdroszczę:) Wierszyk fantastyczny, jak zawsze :) Zilustrowany przez samą Elę Wasiuczyńską! No,no...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joanno!
      Spełnianie marzeń smakuje wybornie!
      Szczególnie, gdy urzeczywistniają się w TAKIEJ formie!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mistrzyni!
      Eksplodująca
      Geniuszem
      Artystka!

      Usuń
    2. Śmiejcie się ze mnie śmiejcie. Takie z Was koleżaneczki!

      Usuń
  4. Elu,
    Ty jesteś wszechstronnie plastycznie uzdolniona:
    malunki, rysunki,
    wyszywanki, zszywanki, wycinanki
    (właśnie odebrałam "Chichotnik" - cudo!)
    ...
    Czymś nas jeszcze zadziwisz?
    Czesanki? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czesanki:o) A moja Psiapsióła szyła kiedyś lalkę- na rano potrzebna była do zreprodukowania w podręczniku. I z czego włosy- włoczki akurat w samych niefizjologicznych kolorach, namalowane na głowie wyszły gupio, więc artystka zakradła się z nożyczkami do pokoju córeczki...









    ... starając się zrobić to jak najciszej...






    ...ciachnęła pukiel...






    ...którejś lalce. Gdzieś tak z okolicy lalczanej potylicy, żeby nie było to zbyt widoczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja do konca mialam nadzieje, ze ten pukiel, jak w horrorze, dziecku uciela :-)))

      Usuń
    2. Tak, filmowa scena- mateczka brunetka, dziecko płowowłose.

      Na pytania-ti- ti- a po kim ty masz takie jasne włoski? córeczka odpowiadała niezmiennie. wskazując na swego łysego ojczulka- PO TATUSIU!

      Usuń
  6. Awantury nie było, więc chyba nie zauważyła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wciąż mi serce wybija staccato, gdy tak patrzę na to...! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Alcydlo, gratulacje najserdeczniejsze i ogromne jak ztad do ksiezyca! Ale sie pewnie cieszysz :D

    Wasiuk, a na Ciebie to juz slów brak, scielo mnie jak galarete na widok tych papierowych czarów-marów... Wiec sobie tu w milczeniu potrwam, a jak mi nogi od-galarecieja, to pójde sobie siasc i sie zastanowic JAK Ty to wszystko robisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, to prawdziwie kosmiczna radość)))

      Usuń
  9. Pochlania mnie scena przy biurku. Swiatlo z lampki!!! I te pogiete listy!!! Kaligrafowalas je tak najpierw recznie?

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję fantastycznemu duetowi! Rzucam w powietrze konfetti i cekiny! Wiersz fantastyczny, a ilustracje - bajka. Wiem, kto projektował sukienkę Eleonory :-) A jej portret - Elowa Mona Liza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! Co nie, Alicja?

      Usuń
    2. Czekam na kolejne wspólne dzieło! Ps. Cudowna lampka do pracy, nic, tylko pisać :-)

      Usuń
    3. Dziękujemy! A jakże!
      A cekiny łapiemy, nie łatwo dziś o smoczą skórę ;-)

      Usuń