poniedziałek, 6 lutego 2017

Raj tuzy!









Kolejna ilustracja z nowej książki nad którą pracuję.
Wiersz traktuje o bardzo dziwnej roślince, która rodzi na gałązkach zamiast kwiecia małe kolorowe hipopotamy.
I one - zapewniam Was BĘDĄ na ilustracji, ale nieco później.
Kiedy bowiem  tak rozmyślałam sobie o tym jak mógłby wyglądać ogród w którym rosną takie dziwa, bez pardonu wprost w czarodziejskie chaszcze i zielone majaki wjechał
Biskwit na jednorożcu!
Biskwit- jak wie każdy kto czyta >>> bloga kaczki jest słodką istotką o anielskim obliczu, stalowym charakterze, opadających z lekka rajtuzach  i charyzmie widocznej z kosmosu.
Nie śmiałam protestować.
Wjechał to wjechał.
Widać miał prawo.
bajeczne chaszcze

Rewers- sklejone ( czasem nawet w osiem warstw!) pianki montażowe  sprawiają, że elementy odstają od podłoża.
Uzdeczka bajkowego rumaka chciałam żeby była naprężona- przyklejenie jedynie do malutkiej dłoni mogło by nie wystarczyć, poprowadziłam więc nitkę  dalej, żeby zaczepić o słupek pianki, no ale wtedy nitka jest za długa...

.
o tu - widzicie - między łapką, a biskwicim torsem, nitka jest widoczna...


...a poniżej już nie widać, zamalowałam ją zielonym pisakiem- takam sprytna!

No, i tak się właśnie bawiuńkam kiedy mnie "nie ma".

39 komentarzy:

  1. Zanim przeczytałam posta obejrzałam zdjęcie i pomyślałam "Biskwit, jak pragnę zdrowia"... no i masz! Talent masz o Pani!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza w okolicach kostek - PODOBNY!

      Usuń
  2. Panegiryk ku czci Biskwita, uwieczniony w literaturze, toż to cały nakład zniknie w jeden dzień! Bajka. Kiedy będzie książka??? Nie mogę się doczekać na kolorowe hipcie. I jeszcze na pewno będą koty? Za dużo szczęścia na poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wiernie czekam na kaczkę w wersji papierowej. Nie zawiedź elektroatu!

      Usuń
    2. Bebe przeciera szlak!

      Usuń
  3. Ojacie! Bohater kopytkotyku siedzi obok jak zahipnotyzowany i emituje WOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOW!
    Pytany, ktoz to na tym kucyku, wali sie w piers i mowi: BISKWIT!
    Z takim przekonaniem, ze nawet gdyby nie byl to Biskwit to bylby zszedl z obrazka i ustapil miejsca.

    Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było łatwo! Pomieścić tyle czaru w tak małym formacie, dopiero ta trzecia wersja - trafiona.

      Usuń
    2. No, nam taki Biskwit dopiero za drugim razem sie udal 😜

      Usuń
  4. Jak tylko zobaczylam obrazek, to od razu pomyslalam "No, Kaczko, gdzie sie nie obrócisz, tak koniki dla Biskwita!" :)))) I prosze, czytam - i jest! W calej swej Biskwitosci! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja popielgrzymowałam do Germanii i widziałam na w własne żywe oczy Biskwita, kaczkę, Dynię i Norweskiego. Możecie na maksa mi zazdrościć!

      Usuń
    2. Jesli teraz popielgrzymujesz drugi raz, to bez prawdziwego jednorozca lepiej sie nie pokazuj... ;)

      Usuń
    3. To fakt. Wiedzac, ze Biskwit przybywa do Krakowa uciekla do Chin z obawy, ze bedzie musiala zorganizowac stadnine jednorozcow 😜

      Usuń
  5. A jednorozec przecudny, jego wyraz twarzy jest hipnotyzujacy! Do tego wyobrazam sobie ta tecze na rogu, pulsujaca w rytmie "patataj-patataj-patataj" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oko! Kazdy kto spedzi chwile z Biskwitem ma taki wyraz twarzy badz pyska.

      Usuń
  6. Mam kilka niebrzydkich modeli jednorożców w szkicowniku i rozważam myśl, żeby na trzecim planie jakieś ilustracji zrobić parking dla jednorożców i pegazów, albo coś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parking dla jednorożców i pegazów! Chcę! Zobaczyć chcę! Pomysł pierwsza klasa! :-)

      Usuń
  7. Przeurocze.
    Swiat leży u stóp Biskwita. I juz. Wszedzie konie:-) Buraczek cudnego pegaza u siebie zamieścił. Moze by sie tez nadawal na ten parking.
    No i sie znow wtracam. A przeciez nie jestem w grupie docelowej.
    Choc nie no jestem! Wszak i ciocie kupują małym ksiazeczki.
    Dzis ponoc dzien szumu w uszach. Bajeczne chaszcze mi szumia.;-)
    Pozdr.A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlaśnie, Ela, bo ja takie pytanie niedyskretne mam... Ten Twój to jakiej płci? Bo mój calkiem i na 100 pro chłopczyk, wiec jak Twój jest dziewczynką, to moze by tak ich spiknąć? A nóż mieliby się ku sobie, i wyhodowałybyśmy über- konia!!! Tęczowy róg, skrzydła, świat ległby nam u stóp, myślę ;)))

      Usuń
    2. Myślałam o nim jako o jednorożczym menciźnie, ale ta tęcza na rogu nie wyklucza związku uczuciowego z pegazem- tak myślę...

      Usuń
    3. Zwiazku uczuciowego nie wyklucza - ale o potomkach nie mamy co marzyc w takim razie. Eh...

      Usuń
    4. To by tłumaczyło tak mikrą populację osobników tych gatunków...

      Usuń
    5. Psst... Kiedys paralam sie genetyka. Moge pomanipulowac!

      Usuń
    6. Próbuj, zobaczymy co się stanie.
      W.imię uczucia. Czystego.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Czarodziejka na pełnym etacie!

      Usuń
  9. Od razu poznałam Biskwita! Patrzę na fb - Biskwit, nie inaczej!
    Ale trochę jestem zawiedziona, bo myślałam, że cała książka będzie o Biskwicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jetem za. Literatki do klawiatur!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Tak - Opatrzność wyposażyła Biskwita w taką fizis dla niepoznaki,ale jednorożec czuje tę MOC- rzecz pewna.

      Usuń
  11. No tak! Po takiej trawie to i jednorożce, i Biskwity stają przed oczami jak żywe ;-)
    Biskwitowość w pełnej krasie. Do schrupania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie chrupią i chrzęszczą nożyczki. A dziś zaszalałam na allegro i kupiłam nowy sprzęt krojący. Nie mogę się doczekać już paczki.

      Usuń
    2. Gilotyne czy tasak?

      Usuń
  12. Ge-nial-ne.





    I teraz nie mogę nie czekać też na Dynię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, Dynieczka dalej w ścisłym topie moich ulubionych Artystek Współczenych!

      Usuń
  13. Śliczna, czarująca ilustracja! Nie mogę doczekać się książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwijam się wśród szczęku oręża Fiskars- termin oddania kompletu ilustracji koniec lutego...

      Usuń
  14. Bitwit jak jednorożce, nie występuje stadnie. Trzeba się dobrze naszukać, żeby jakiego zoczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trzeba mieć czyste serduszko! Tak więc Wy-którzy widzicie Biskwita na jednorożcu- cieszcie się!

      Usuń
  15. Mam czysto w serduszku:-)))
    (Przyznaję, że to z króla Juliana)

    OdpowiedzUsuń