sobota, 15 listopada 2014

KONKURS nie z tej ziemi

Firma >>>LelaBlanc podarowała dla blogoczytaczy  dwie cud poduchy
z kolekcji pasuje mi i nie z tej ziemi.

Zadaniem Szanownych konkursowiczów będzie odmalowanie słowami portretu psychologicznego któregoś z poniższych bohaterów. Jeden tekst ( jak kogoś wena przyprze może opisać kilka istot)  powinien  zamknąć  się w 10 liniach okienka komentarza.
Zastanówmy się więc, kim są? Jacy są? Po co są? Co lubią? Za czym tęsknią? O co w życiu chodzi poniższym indywiduom:
     1


    2



    3



     4



     5


 6



     7



    8



    9


                                     10



                              11



 12



               13




    14

Konkurs trwa do północy 26 listopada. Dwoje Zwycięzców wyłonimy z Panem Sierotką ekologiczną metodą zażartej kłótni o literackie walory Waszych dzieł. Pomyślałam, że skoro mój Mąż stanowi tak bujne źródło inspiracji( dowody powyżej) w ramach tantiem powinien mieć głos w tej sprawie!

No to lecę, pa!

środa, 12 listopada 2014

wyszywanek ciąg dalszy

No i tak. Korale mam:

Te koralikowe uwiła Aga z >>>Koralowych Fanaberii, filcowe  uwiło Allegro.
Spódnica, również od  zadniej, hmmmm  może lepiej powiedzieć od południowo zachodniej strony- gotowa:





Dziane na szydle kółeczka od  Kasi >>>z Budki posłużyły mi jeszcze do zmajstrowania saszetki na discmana na którym dniami i nocami słucham audiobooków, lub mozolnie uczę się języków bardzo obcych. O proszę, tu lico




a tu plecki...



Spódnica jeeeest, korale sąąąą,  jeszcze tylko wianeczek, serdak i gotowa będę do Inwazji Na Niemcy. Szykuję się na spotkania z dziećmi i zapoznanie w realu >>>Kaczki!
Lecę w niedzielę, trzymajcie więc proszę kciuki. 
Możliwe, że organizatorzy zrobią jakieś foty, jeśli na którymś nie będę podobna do Wodza z Lotu nad Kukułczym Gniazdem (o co z wiekiem mi coraz trudniej) to wstawię wtedy HOWGHK!  fotkę "spódnicy na człowieku".

piątek, 7 listopada 2014

Kataplazmy z polaru.

Co robi człowiek, który powinien wykonać trzy pilne rzeczy jednocześnie? Człowiek siada i w ramach ukojenia bierze się za czwartą- wyszywa sobie w ludowe wzorki spódnicę.
Taką z plamą po białym akrylu w strategicznym miejscu.


Powolutku, ścieg za ściegiem...




...igła za igłą...




..kwiatek za kwiatkiem...



...rozkwita sobie łączka.
Na skutek reakcji łańcuchowej  (łańcuchowo- koralikowej) wpada  człowiek w błogostan. Co ma nie wpadać. Może- to wpada.
Dygoty, palpitacje i umysłowa zadyszka przechodzą jak ręką odjął.

Nirwana. I luz w kalesonach!



Pyk, kwiatuszek.




I jeszcze jeden.




I siup-kolejny. 




I pączuś. Bez lukru, ale z posypką. Prosz...




W szerszej nieco perspektywie:




I słoneczko. 



I polarowa Super- Nowa.




Kółeczka dawno, dawno temu uwiła na szydle >>>Kasia. Obie nie bardzo wiedziałyśmy po co.
>>>Różowe wplotłam w "Drzewka Szczęścia", a niebiańskie leżały i kwitły. Aż zakwitły jesienią.

*****

Robótki ręczne są świetnym okładem na skołataną duszę. Fakt, że trzeba przyjmować coraz większe dawki,  i owszem-  terapia uzależnia, ale czego się nie robi dla zdrowotności!




poniedziałek, 3 listopada 2014

Jak to robią trolle?

Ilość roboty, którą próbuję przemielić niby Shiva sześcioręczny , skłania mnie do wynurzeń o charakterze z lekka telegraficznym:
 CZY WIECIE ŻE>>>STOP<<<TROLLE>>>STOP<<<ZAWDZIĘCZAJĄ SWĄ URODĘ>>>STOP<<<KĄPIELOM KSIĘŻYCOWYM? >>>STOP<<<.

Zamierzam wypróbować ten patent, już teraz -za chwilę.
Pa, pa! Miłego tygodnia !

czwartek, 30 października 2014

anioł nie kot!





Jak hartowała się stal:
Lubie ten etap, kiedy się jeszcze wszystko zdarzyć może.













Hmmm, skrzydełka fajne na żywca, są ledwie widoczne na zdjęciu, a jedno oko ucieka za bardzo w lewo.Wyciąć? Zostawić?



                                            Jednak chlastu , chlastu. 


Nie mam pewności, czy te skrzydełka nie są zbyt eeee...konkretne jak na kociego cherubina. Może się Szanowne Państwo wypowie w temacie?
Lepsze nitkowate, czy łupowate?



Pa, pa! Muszę lecieć!


                             

Skrzydła wydały mi się jednak za dosłowne, stanęło na tej wersji:

wtorek, 28 października 2014

...

Coś czuję, że jeszcze chwilę posiedzę przy komputerze i oczko mi odpadnie jak wiadomemu Misiu. Dlatego tylko zakomunikuję Szanownym Państwu,
 że w Krakowie mgła, mgła, mgła.

piątek, 24 października 2014

Do zobaczenia na Targach Książki w Krakowie!

Czekamy na Was z Wojciechem Widłakiem i lubą Katastrofcią 
na stoisku Media Rodziny. 
W sobotę. 
W samo południe!