Najprostsze czynności wymagają ode mnie panie dzieju akrobacji godnych Nadii Comaneci.
Zwizualizujcie to sobie. Młodsze roczniki nie mogą mieć tego w pamięci, ale mogą zapytać wujcia Jutuba.
Tak więc, szukając czegoś zupełnie, zupełnie innego, trafiłam na te zapomniane ilustracje.
Rzecz traktuje niby to o żółtych kaloszach (wytężcie wzrok), a tak naprawdę o dorastaniu:
bolesna sprawa, to dorastanie:
o proszę, tak jej- wrażliwej jednostce w duszy gra:
Kasia z >BUDKI udziała taką superową owieczkę, ale czy książka wyjdzie, nie wiadomo.
Chciałabym- bardzo lubię tę opowieść.
No i zapraszam na wystawę. Bardzo, bardzo dużą. Wernisaż we środę 13 stycznia. Szczególasy >>>TU
Dobrego, owocnego roku Wam życzę!






