Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spacerkiem przez rok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Spacerkiem przez rok. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 kwietnia 2018

Joniak i uczniowie

Bez wątpienia
to ta pora!


Małgorzata Strzałkowska "Spacerkiem przez rok" wyd. Media Rodzina

Jak ktoś jest szczęściarzem, to już nic się na to nie poradzi.
Pamiętacie jak się chełpiłam moim ukochanym Profesorem >>> Juliuszem Joniakiem?
Oto za chwilę, za momencik otwiera się w Pałacu Sztuki w Krakowie wystawa "Joniak i uczniowie"
będę i ja wśród tych czterdziestu rozbójników.



Nasz Profesor ma 92 lata i maluje że ho, ho. Istniała koncepcja, żeby dla podniesienia poziomu ekspozycji,  prace Profesora powiesić w 4 salach , a nasze w piątej, no ale nie- odważnie pokazujemy te obrazy boskie. Gołe baby, Infantki bez głowy i w ogóle.

A z wasiuczych malowideł będzie można zobaczyć oryginały z książki Małgorzaty Strzałkowskiej "Spacerkiem przez rok" i najnowsze, zielone, z lekka szalone  obrazki z serii o Panu Kuleczce Przyjdźcie! Wernisaż we czwartek 26 kwietnia o 18:30
Pałac Sztuki Plac Szczepański 4 Kraków


środa, 25 stycznia 2017

Dlaczego styczeń jest styczniem?




"Spacerkiem przez rok" Małgorzata Strzałkowska


Wiecie coooo? W samym grudniu na fejsiku w aukcjach książek i ilustracji na rzecz >>>Ady udało się nam zebrać 22.942 złote. Zbieramy dalej, bo leki (które działają!!!) są niestety bardzo drogie. Liczy się każda , najdrobniejsza nawet suma. Teraz wylicytować można te dwa wydruki, może ktoś chciałaby przygarnąć kotka, albo taki nie za duży 30x40cm kawałek lata?
>>> Aukcja trwa do niedzieli wieczorem.


Ilustracja do książki Małgorzaty Strzałkowskiej "Spacerkiem przez rok"




                                            Ilustracja do książki Małgorzaty Strzałkowskiej "Spacerkiem przez rok"

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Miękkie i jeszcze ciepłe!


Słuchajcie, ta szajba postępuje w postępie geometrycznym
 lista linków ciągnie się niczym katar u żyrafy
 na dole najświeższe wieści

















Pierniczki drogie! Aukcje na rzecz Ady
Tędy proszę, te fanty czekają  na największe i najmiększe serce.

Obłędnie prześliczna grafika Marianny Oklejak 
Koniec aukcji: wtorek, 13 grudnia 2016, o godz. 23:59  

Książka Niki Jaworowskiej z imiennym skrojonym na miarę autografem
Koniec aukcji: środa, 14 grudnia 2016, godz. 21:00



Justyna Bednarek podarowała 3 książki. A właściwie sześć książek . A właściwie 6 książek i ekstra fanty. A właściwie sześć książek, ekstra fanty i jeszcze rysowane dedykacje 
Daniela de Latour....Zresztą sprawdźcie sami>>>tutaj 
Koniec aukcji  o północy z 13 na 14 grudnia





Paweł Pawlak wyciął hołubca w kształcie Kota Psota  i dołącza go do książki  
"O kotku, który merdał ogonem"
Koniec aukcji:  środa, 14 grudnia  godz. 23:59


***********************



Nastrojowe pocztówki od Kasi Warpas i wesoły plakat obfitujący w szczegóły.
Koniec obydwu aukcji: czwartek, 16 grudnia 2016 o 23:23


Gosia Herba wystawia na aukcji świeżo upieczoną książkę "Słoń na księżycu" który okrasza oryginalnym gwaszem i wydrukiem giclee print Blue Monstera - tegoroczny MUST HAVE z festiwalu w Łodzi 
Koniec aukcji: piątek, 16 grudnia 2016 o 24:00



Andrzej Pągowski daje odpowiedź na pytanie czy "Smartfony mają ogony?"
Aukcja potrwa do godziny 24:00 w piątek 16 grudnia




Basia Kosmowska podarowała 3 książki zilustrowane przez Emilkę Dziubak.
Aukcja trwa do niedzieli 18 grudnia, do godziny 18.18





Joanna Olech i trudny do rozstrzygnięcia dylemat
- wolisz na chacie mieć superpsa, czy smoka
 aukcja trwa do 19 grudnia, do godziny 23'59!



Wojciech Widłak dodaje Skrzydeł! Na aukcji polskie i chińskie wydanie "Pana Kuleczki"
z imiennym wpisem.  A dedykacje Autor pisze zacne,  powiadam Wam!
Koniec aukcji: poniedziałek 19 grudnia o godz. 11:00



Iwona Chmielewska podarowała dwie książki. Dużej urody i wagi. I do kompletu dwa oprawione obrazki. I obiecała, że dla Zwycięzców tej licytacji wypisze imienne dedykacje.
Aukcja trwa do poniedziałku 19 grudnia, do godziny 12 w południe.



Zosia Stanecka razem z "Basią i zwierzakami", "Ludensonem" i mieszkańcami "Ameryki Północnej" staje na pomoc Adzie! 
Aukcja trwa do poniedziałku 19 grudnia, do godziny 22.00.



W głowie się kręci! Wzmaga to jeszcze kolejny fant
- francuski Czerwony Kapturek z ilustracjami 
Emilki Dziubak. Koniec aukcji w poniedziałek o godz.23:59



ślijcie wici!

"Spacerkiem przez rok" Małgorzata Strzałkowska wyd. Media Rodzina


Wiecie co, jeśli Was zatkało na widok sum deklarowanych za te fanty, wcale się nie dziwię. 
Wpłaćcie choć dyszkę na Adę, co? 
Prosta nawigacja, od pierwszego kliknięcia do maila z potwierdzeniem wpłaty nie miną 3 minuty, cała kasa trafia do Mamy Ady, a rzecz pewna-pierniczki na Święta lepiej Wam  będą smakować.

czwartek, 1 grudnia 2016

Grudzień












Zima w tym roku nie zaskoczyła drogowców. Zaskoczyła nas z Panem Sierotką.
Lato, lato, długi sierpień, piękny wrzesień i zanim się człowiek zorientował że przyszła jesień, BĘC! zrobiło się biało. Na południowym balkonie, jak oblane bitą śmietaną stoją rower i leżak . Widok dość egzotyczny, choć w sumie co w tym dziwnego-  śnieg kulturalnie leży sobie na leżaku..
"Spacerkiem przez rok" Małgorzata Strzałkowska . Media Rodzina 2016 Opracowanie graficzne Dorota Nowacka



Przymierzacie się do Robótki? Bo ja tak!

wtorek, 1 listopada 2016

Spacerek listopadowy









Ha, wreszcie znalazłam dokładny cytat. Profesor Jerzy Nowosielski, który recenzował mój dyplom z Malarstwa był twórcą bliskiej mi teorii: 
"Ma­lowa­nie ob­razów to jest przy­goto­wywa­nie so­bie przes­trze­ni w której będziemy mu­sieli żyć po śmier­ci, to jest bu­dowa­nie so­bie mie­szka­nia. Jeśli nie kochasz te­go co ma­lujesz, to szko­da czasu."




Dostałam do ręki "Spacerkiem przez rok" na Targach tuż przed podpisywaniem. I- z jednej strony radość, że mieliśmy z Wojciechem Widłakiem tylu gości , a z drugiej  strrrrrasznie byłam ciekawa jak wyszła. Nie mogłam jej choćby przekartkować przez  godzinę. Zezowałam, wyginałam teleskopowo oko, okładka w porządku, strona tytułowa też, ale jak środeczek? Arterie Targowe w którymś momencie definitywnie się zatkały  (a była to prawdopodobnie chwila kiedy Martyna Wojciechowska wchodziła na krzesło i robiła sobie selfie z fanami:o)  przy naszym chwiejnym stoliczku nie było nikogo i wtedy w gorączce sprawdziłam, ufff, ufff , tak- wyszło tak jak trzeba drukarnia ani nie przesoliła, ani nie rozrzedziła kolorów do mdłości. Jest dokładnie tak jak być miało.>>> "Chichotnik" też wydrukowany w pytkę - że tak użyję profesjonalnego żargonu..

Po Targach jak to po Targach  leżałam dwa dni z oczkiem szklanem wbitym w sufit, raz po raz całując >>>misia, mamrocząc niepowiązane ze sobą sylaby,  ale już odżyłam.

piątek, 21 października 2016

Takie miejsce













W czasie gdy mądrzejsi, bardziej obiektywni ode mnie biedzą się nad wyłonieniem pięciu zwycięzców kuleczkowego konkursu, wetknę w elektroniczne przewody kolejne obrazki

ze>>> Spacerku przez rok Małgorzaty Strzałkowskiej, dobra? Czekam, bardzo czekam na tę książkę.
Wydawcą jest Media Rodzina.
wyklejka

"i trochę miejsca na wyobraźnię czytelnika"

okładka miała być >>>makowa, ale ostateczni jest przylaszczkowa






niedziela, 9 października 2016

Taki mamy klimat
























Październikowa ilustracja do 
książki Małgorzaty Strzałkowskiej "Spacerkiem przez rok"
Premiera planowana na Targi Książki w Krakowie. Kilka innych ilustracji można zobaczyć >>>TU
Mam nadzieję, że ta książka sprawi Wam tyle frajdy co i mnie. 
Siedziałam nad nią od kwietnia do lipca.


środa, 7 września 2016

Pomidor!













Z witaminowym pozdrowieniem między wakacyjnymi wyjazdami








O chińskich przygodach Pana Kuleczki możecie przeczytać >>> TU

wtorek, 16 sierpnia 2016

piątek, 12 sierpnia 2016

Latem latam























Latem latam.
Latanie przybiera różne formy- a to czytam sobie na bujaku- leżaku pojadając czereśnie/maliny/renklody, a to idę w długą- ot tak kilkanaście kilometrów, najchętniej bitą dróżką, albo jak wyprawię się gdzieś dalej,  ciekawi mnie co jest po drugiej stronie  wzgórza i po godzinie przedzierania się przez małopolski dżungiel, jakieś psiakrwia  tunele z jeżyn, , jakieś chmiele, pokrzywy, liany, żrące chabazie jak z trzeciorzędu, chmary meszek, ląduję zaledwie o 100 metrów dalej, na czyimś podwórku, czym tak przestraszam psa marki wilczur , że przyprawiam go o różne krępujące gastryczne przygody. A to wchodzę do lasu proszę ja Was z rozpuszczonym włosiem niczym che, che rusałka,a wychodzę za sprawą suchych gałęzi uczesana w warkocz.
Francuski.
 Z paprotką-frotką..

A to wsiadam w autobus i wysiadam pod Tatrami- od nas to zaledwie godzina z haczykiem. I biorę i się napawam. Albo dyszę na wzgórzu.
A to wyciągam Pana Sierotkę (najłagodniej rzecz ujmując NIEUFNEGO wobec Przyrody) na jakąś matę piknikową wabiąc perspektywą spożycia węglowodanów i cukrów prostych.
A to sobie siedzę i patrzę w niebo.

No, nie da się ukryć- latem latam. Czego i Wam życzę.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Zielony wiersz


Że tak sobie sparafrazuję kolegę Władysława:
Ja nie chcę wiele:
Ciebie i zieleń,
i żeby wiatr kołysał
gałęzie drzew,
żebym malowała sobie
o tym, że…





























A >>>TUTAJ można sobie poczytać o warsztatach w krynickiej Księgarni Drzewiec.

piątek, 29 lipca 2016

niedziela, 24 lipca 2016

Wakacje w akacjach









Jadę ci ja Drodzy Blogoczytacze na końcówce baterii. I to już od paru tygodni. Nie jest dobrze, nie.
Moja radość życia wzięła i gdzieś poszła. Widzianą ją ostatnio w okolicach Rowu Mariańskiego. Bo w te doniesienia  o wiosze jaką moja radość życia odstawia w jądrze Ziemi jakoś trudno mi uwierzyć.W każdym razie- jak nie skończę do piątku- (najbliższego!) tej książki, co ją mam na warsztacie od maja, to te doniesienia  staną się bolesnym faktem.Wezmę, coś zapiszczę i skonam.
I jądro Ziemi będzie się miało z pyszna!


             
                    Ale wiecie co? Mam różdżkę, i nie zawaham jej się użyć! 



wtorek, 19 lipca 2016

I o to chodzi!

                       






















                                       Niebo pękło na dwoje i ciągle przecieka.

 



                                 
                  No i ten trudny balans  z patrzeniem to pod nogi, to w gwiazdy...
                                          z dedykacją dla Ali z manu




Gdybyście byli w okolicy Księgarni Drzewiec w Krynicy Zdroju, dajcie znaki na niebie lub ziemi.
 Środa 20lipca godzina 15ta

wtorek, 12 lipca 2016

Kap, kap, płyną łzy, w łez kałużach ja i ty...


















Jeszcze nie pada, ale pociemniało, nie ma czym oddychać- mam wrażenie jakby mi ktoś głowę owinął brudną, szarą flanelą...




Jest na to antidotum. Można oczywiście przytulić się do czegoś dużego i futrzastego, ale na podniesienie morale i ciśnienia krwi tętniczej świetnie zadziała udział w akcji pomocy dla Ady.
Teraz można kupić cud grafikę mojej siostry w pasiastości     Marianny Oklejak
Warto pójść zobaczyć jak się  koleżanki stylowo biorą za elektroniczne kudły. No i wpłacić choć dyszkę dwie dla Ady...

wtorek, 5 lipca 2016

słonecznik



















Tyle rzeczy jest do zrobienia:
i dom oporządzić,
i pojazdem się zająć,
i wypielić ogródek
zdążyć ze wszystkim na czas.
Latać tak w kółko łatając dziury
nie tylko w płotach.
A gdzie rozwój osobisty?
Tulenie biedronek?
Oraz żuków.


Ja się pytam gdzie?

Kwiatek dla Justyny

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Te takie żółte


















Nie do końca wiem jak nazywają się te kwiatki. 
Niby prawdą jest to o czym pisał kolega William: 

To co zwiemy różą, pod inną nazwą równie by pachniało.

- ale dobrze jest gdy wie się.







A Ty drogi blogoczytaczu rozpoznajesz z imienia wszystkie? Naprawdę 10:10?



Brawa wszystkimi koniczynami dla koleżanki  Bajerowicz

która oprócz tego , że wykorzystuje przyrodę do różnych niecnych ( artystycznych znaczy) celów, to jeszcze zna nazwy tej całej zieleniny.  Zerknijcie tylko w komentarze poniżej.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

czerwiec



















Palec pod budkę- kto lubi czerwiec?
Z cukrowym groszkiem, makami, jaśminem, truskawkami, czereśniami, bobem, poziomkami i tą szaloną chwiejącą się, migoczącą, rozhuśtaną  na wietrze zielenią w zylionie odcieni.
Czy wiecie że nasza piękna Ojczyzna była kiedyś czerwcową potęgą?
Ojczyzną klik klik czerwca polskiego

Wszystkiego czerwcowego!

środa, 13 kwietnia 2016

Pierwszy dzień.

Mam takie swoje prywatne święto- jak najbardziej ruchome. Pierwszy dzień  w letniej pracowni. Na północnym balkonie. Jak ja to lubię, nawet jeśli wiąże się to z myciem balkonu, włażeniem na strych i  przykręcaniem ośmiu nóg stołowych. Przy jednym stole się bowiem ja i mój kram nie mieścimy.



Słońce świeci, ptacy śpiewają, "drzewa parają się fotosyntezą"...




Macie jakieś swoje prywatne święta- typu pierwszy dzień z gołymynogamy?