Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak haftowała się stal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jak haftowała się stal. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Zaproszenie na wystawę





 Zapraszam serdecznie wszystkich warszawskich znajomych na wystawę. 
Nieznajomi, też niech się czują zaproszeni.

Wpiszcie proszę 6 maja do kalendarza.


A teraz historia pewnej plamy. Niespieralnej. Przyniosłam ją sobie z pracowni >>>witraży i nijak nie potrafiłam wywabić.

Ło tu skubaniusia, sfotografowana przy elektrycznym świetle.

Paskudna, prawda? A bluza świetna, gruba, bawełniana. I z kieszeniami.


No to umaiłam.


Co się dało wyhaftowałam. Jednym z trzech znanych sobie ściegów- łańcuszkiem.



Tak to wygląda na krygującym się człowieku. 

A ten człowiek (tak ku pamięci, mięci kupa) zaprasza Was na wystawę 

pod Zieloną Ścianę Biblioteki na Koszykowej 26/28 w Warszawie.

Spotkajmy się we środę 6 maja o 18:00.

Będą obrazki z "Kroniki Olsztyńskiej i innych zielonych wierszy" 

Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego

Anna Puszcz- Wydawczyni obiecała, że będzie też można kupić książki. 

czwartek, 16 lutego 2023

Do czego może służyć kocyk z Naszej Księgarni

 Wiosna idzie! 

Ten nieprzeparty, biologiczny imperatyw każe mi szykować nowe sukienki. 

Poza tym dzięki Andrzejowi Pągowskiemu byłam w samiusieńkiej Warszawie na wernisażu

Artystycznego Kalendarza Gedeon Richter 

Od lewej Artur Smoła, moja torba*, ja, Marcin Minor, Emilka Dziubak, Piotr Dziubak i Andrzej Tuźnik.

*

 i przy tej okazji widziałam w Zachęcie wystawy Kulisiewicza i  Stasysa. Zahaczyłam też o pobliskie Muzeum Etnograficzne. 

Dwie poniższe fotki, stamtąd właśnie:




No, to się musiało skończyć jakąś radosną twórczością:



Zwłaszcza, że będę nagrywać jakiś materiał dla Uniwersytetu Dzieci, 

no i szykuje się nowa wystawa:


Niektóre z moich ciuchów są już pełnoletnie, 
inne nudzą mi się raptem po 3 latach. 

Tak było i z >>> tą sukienką . Mam tylko  przypadkowe fotki, w każdym razie na dole były naszyte kolorowe kółeczka kojarzące się z dziecięcymi akwarelkami. Przy odpruwaniu ostatnich aplikacji trzasnęłam fotkę, na której też puszy się biały kocyk czytelniczy- przemiły minky-prezent od Naszej Księgarni. Znakomity również jako balans bieli, pozwalający uchwycić prawdziwe kolory na zdjęciach.


Filiżanka z wyprutymi nitkami do espresso, ale powiadam Wam- ostrożne wypruwanie trwa dłużej niż wyszywanie.


Teraz sukienka ma na dole tylko taką kolorową listwę, 


i będę mogła z nią nosić jakieś kolorowe szaliki, chustki, korale. Na przykład takie ze zrolowanych pasków filcu i polaru:



W internetowym sklepie typu kop-ciuszek kupiłam kaszmirowy sweter.  
W śmiesznej cenie, bo miał dziurki po molach. 
Hyc! Naszyłam na nie łatki- dzińdziboły. 






Kaszmir 100% to jest powiadam Wam takie zjawisko, że człowiek czuje nieprzepartą ochotę, aby założyć go na gołe ciało i z jodłowaniem na ustach pobiec na  łąkę tulić kaszmirskie kozy. Z tą wizją Was zostawiam. Bądźcie zdrowi!


poniedziałek, 12 grudnia 2022

Artystyczny Kalendarz Gedeon Richter 2023

 

Od Andrzeja Pągowskiego dostałam zaproszenie do udziału w Artystycznym Kalendarzu Gedeon Richter. Temat - Zodiak. Czym prędzej zaklepałam mój znak-Pannę.


Miałam ochotę pobawić się tymi zabawkami.


Najpierw wybór gamy. Jasno szare tło wydało mi się zbyt mdłe.


Na ciemniejszym, te ciepłe, jasne tony jarzą znacznie dźwięczniej.


Układanki kwietno-gwiezdne. Lubię ten etap pracy 
- jeszcze wszystko może się stać.


Hmmmm... Wrześniowy znak Panny.
 poszukałam jakie wtedy kwitną kwiaty.




Kompozycja miała być w kole, zmajstrowałam więc cyrkiel 
o pożądanym promieniu. 







Łacińska nazwa znaku Panny wydała mi się bardzo dźwięczna, 
więc postanowiłam ją wyhaftować.



Przeszkadzał mi czarny prostokąt na wzorzystej sukience, wiec postanowiłam go zahaftować, rozmieszczenie kolorowych gwiazdek nie jest przypadkowe, trzymałam się poniższej ściągi.





A tu jeszcze detale. Dodałam w gratisie Pannie kotka, 
niech ma dziewczyna weselej.


To moja amatorska fotka, a
 tak wygląda karta kalendarza.



Wszystkie karty kalendarza możecie zobaczyć >>>tutaj

Każdy ze znaków ma opis na krawędzi karty- 
Powyższa Panna- kochająca, pomocna.
Kobieta Wodnik- nowoczesna, wojowniczka itd.

A opis Waszego Znaku Zodiaku się zgadza?


niedziela, 9 września 2018

Manicure dla kota




No co ja na to poradzę, różne bywają nałogi, najwyraźniej mój organizm potrzebuje systematycznej suplementacji w kotkach. Od czasu do czasu muszę dziabnąć nową szmatkę z sierściuchami. A tym razem nie jest to tylko moje wewnętrzne  zamówienie, ale pójdzie do ludzi jako okładka albumu foto  . Dam znaczki jak będzie dostępna.

Ale po kolei:
Zaczęłam jeszcze w domu. Patrzcie Państwo porządeczek- materiały poukładane kolorami,walorami, równiutko.

 żeby już po chwili...



 ...zaczynało wyglądać normalnie, jakby cały ten towar znalazł się w bębnie maszyny losującej




lubię ten moment, kiedy hyc z kawałka materiału zaczyna łypać jakieś indywiduum, kiedy to co majaczy mi w głowie, po prostu można zobaczyć, nie nadwyrężając organu zwanego OCZYMA DUSZY.


Kocią szmatkę miałam nadzieję skończyć przed wyjazdem na plener ilustratorów w Krasnobrodzie, no ale się nie udało. Zabrałam kocich koleżków ze sobą, ale że za dużo i za ładnie się działo, podziubałam niewiele, więc kotki pojechały ze mną dalej-na wakacje w góry.

Zamiast z kozicami skakać po turniach, tańcować z góralami lub ze świstakiem zawijać sreberka siedzę i szyję.
I robię fotki przez szkło powiększające.
Lubię tego czarnego gagatka powyżej, tego ze zmierzwionym futrem na klacie, samczyk alfa - mały ale wariat.

trochę portretów:

ten melancholik  z prawej zna życie rzecz pewna...

a ten z czarnym wąsem jakiś taki przedwojenny...


targała mną ambicja, żeby każdy koleżka miał inne oczy, bo wiecie w oczach mieści się cały ten no- BÓL ISTNIENIA...










Podróżna poduszeczka do igieł- do dna pudełka na taśmę dwustronną przykleiłam gąbkę na tyle grubą, że można igły wkłuć prostopadle do dna i zasunąć wieczko.






 No a teraz czas na to żeby wytężyć wzrok i znaleźć 10szczegółów , którymi różnią się te dwa  obrazki
( poza tym że i kadr inny i światło nie takie):





manicure u kotka uznajemy jako jedną zmianę, nie liczymy po pazurku,


Z dumą matki, z uśmiechem godnym reklamy wyrobów garmażeryjnych mówię Wam- 
Bywajcie zdrowi!


czwartek, 10 maja 2018

Kochanica Francuza

Z tęsknoty za zielonym robi się różne dziwne rzeczy:




















Młoda zdolna- Agnieszka Woźniak dodała mi ( bo chyba nikt nie wątpi, że to mój psychologiczny autoportret) trochę wiatru we włosach

P.S. W Pałacu Sztuki w Krakowie na wystawie zbiorowej "Joniak i uczniowie" do 27 maja można zobaczyć kilka wasiuczych oryginałów i  wysokokaloryczną porcję malarstwa mojego Mistrza .

PS.Wybieram się na warszawskie Targi Książki.  Na stoisku Media Rodziny  będę w sobotę 19 maja od 12 do 13, a w niedzielę 20 maja możemy spotkać się na stoisku Agory od 13 do 14.
Przyjdźcie, co tak będę siedzieć po próżnicy?