Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pracownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pracownia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lutego 2023

Pan Kuleczka

 W ostatni weekend w Teatrze Tęcza w Słupsku była premiera "Pana Kuleczki". 
Bardzom ciekawa tej interpretacji.
 




autorką plakatu jest Katarzyna Aziukiewicz

Coraz krótsze robią te miesiące. Kiedyś pamiętam to taki miesiąc trwał i trwaaaał, starczał na długo, a teraz okres ważności mija tak na moje oko już po 2 tygodniach. 

Za chwilę MARZEC, czas na nową kartę kalendarza- można ściągnąć, wydrukować na białym, albo kolorowym papierze i wkleić w stary kuleczkowy kalendarz.


No i nie ma to tamto - kolejny Cud nad Wisłą -posprzątałam pracownię!






piątek, 10 stycznia 2020

Cięcie

Spędzałam czas proszę ja Was wśród tej oto ferajny i szczęku nożyczek, a folijki od taśmy dwustronnej wirowały wokół mnie jak confetti. 





 Dzień za dniem, tydzień za tygodniem cięłam, cięłam oraz cięłam,  siedziałam niczym królewna w szklanej kuli wśród wirujących ścinków, papierów- leżących wokół mnie, tworzących labirynty i kolorowe hałdy -i było fajnie. Aż któregoś dnia wstałam i nad poranną kawą poczułam się nie jak 

nożycoręka demiurżka, 

ale jak skapcaniała pańcia w średnim wieku, którą boli kręgosłup i dusza.

Nie było czasu na zastanawianie się- zwykła chandra i przepracowanie, nagły atak realizmu, czy może początki wypalenia. Wsiadłam w PKS i pojechałam w góry wytarzać się w śniegu i i słońcu. Pomogło.

Więc pamiętajcie, jakby co- róbcie sobie okłady z Przyrody.


niedziela, 25 sierpnia 2019

RZECZY PIĘKNE


Rzeczy piękne to nazwa portalu prowadzonego przez Asię Zawieruchę-Gomułkę. Prowadzi rozmowy z przedstawicielami różnych rzemieślniczych zawodów , w tym ze mną, dinozaurem robiącym ręcznie ilustracje.
Zdjęcia: Bartosz Cygan / dla portalu RZECZY PIĘKNE

Zdjęcia: Bartosz Cygan / dla portalu RZECZY PIĘKNE



Zdjęcia: Bartosz Cygan / dla portalu RZECZY PIĘKNE

Zdjęcia: Bartosz Cygan / dla portalu RZECZY PIĘKNE

Zdjęcia: Bartosz Cygan / dla portalu RZECZY PIĘKNE
Jeśli macie ochotę na więcej obrazków, zajrzyjcie tu  >>>fotoreportaż
Jeśli macie ochotę na więcej słów przeczytajcie        >>>wywiad

czwartek, 5 maja 2016

Intrygujące wypukłości czyli rzecz o przywabianiu wiosny.

Przywabianie wiosny robi się się tak:

Trzeba zebrać wszystkie zielone nitki , koraliki, polar w jedynie słusznym kolorze. Cały arsenał:


Jeśli się ma dwa ogromniaste blaty zabałaganione Czymś Zupełnie Innym, można w swej wrażliwości i  zamiłowaniu do harmonii zaimprowizować nowy stolik. Blat może być  z tektury:



I proszę, w dwa dni robi się tak:

 A teraz jest tak. Wiosna przyszła? Przyszła!




 Chcecie więcej szczegółów?
                    tak a'propos namolnego gadulstwa widzieliście Państwo komiks młodej zdolnej
                                                >>>Emilii Prosół?

                   O czym ja tu... aha! Zaczęło się od portretu. To jeden z indywiduów >>>STĄD


Ciekawa byłam jak może wyglądać w pełnej gamoniowatej krasie.





  Patrzył na mnie tak wymownie, tak bardzo pchał się na świat, tak mię tupał po półkulach, że nie było wyjścia.
 Przy dużym ( bardzo dużym) natężeniu dobrej woli, na powyższej fotografii  można się domyśleć niskiego czółka, kulki trąbonosa i niskopiennego cielska. Te kawałki polaru to jego mięsko,                      muskulatura, nada formie intrygującej wypukłości.



 Nie będę przepraszać za jakość zdjęć, bo to już okrutnie nudne.
 Przyjmijmy, że tak miało być, że to ta... nnnno... mgiełka niedopowiedzenia.














 Tu zwierzyna w obiektywie Profesjonalisty.


środa, 13 kwietnia 2016

Pierwszy dzień.

Mam takie swoje prywatne święto- jak najbardziej ruchome. Pierwszy dzień  w letniej pracowni. Na północnym balkonie. Jak ja to lubię, nawet jeśli wiąże się to z myciem balkonu, włażeniem na strych i  przykręcaniem ośmiu nóg stołowych. Przy jednym stole się bowiem ja i mój kram nie mieścimy.



Słońce świeci, ptacy śpiewają, "drzewa parają się fotosyntezą"...




Macie jakieś swoje prywatne święta- typu pierwszy dzień z gołymynogamy?

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Heloł !

My tu śmichu chichu- Mikołaj, Święta Bożego Narodzenia, a tu proszę Państwa Walentynki za pasem!


Artystka rozdarta jak ta sosna u Żeromskiego -który szary będzie najlepszy ?





Okoliczności przyrody 




Nici trzymam w pudełkach po galaretkach w czekoladzie. Sami widzicie jakich  SZTUKA wymaga poświęceń.






W sumie dlaczego nie wybrać kilku szarych? Kto, no 
kto bogatemu zabroni?






i oto zbliżający się kataklizm walentynkowy w pełnej krasie. 


Ale jeszcze wcześniej rozstrzygnięcie konkursu.
10.12.13 o godzinie 12:00

szczegóły TU











środa, 13 listopada 2013

jak hartowała się stal


Kopałam raciczką w komputerowych archiwach, kopałam, ale udało mi się znaleźć tylko dwa zdjęcia z powstawania "mojej pierwszej księgi pojazdów". Pachnący pociąg (to takie moje prywatne, żarliwe zaklęcia tyczące taborów PKP) szyłam w letniej pracowni na balkonie. Od maja do października urzęduję właśnie tam




Lubię to przejęcie mrówczego Pana Maszynisty , dlatego dałam obrazek w tak gigantycznym rozmiarze. Ksiażkę wydał Egmont, opracowała graficznie Dorota Nowacka, a szmatki zreprodukował warszawski ArtGraph.
Więcej rozkładówek można zobaczyć TU

Ponieważ rozkładówka z pociągiem była  ostatnia, a ja rozpędzona niczym parowóz, uszyłam  jeszcze wtedy taką oto biżu, rodzaj dużych broszek



o tu widać dobrze proporcję RYNGRAFU - jak zwie Pan Sierotka do dekoltu


piątek, 8 listopada 2013

Kobieta i szycie

Tak się zastanawiałam nad tytułem tego wpisu: 
Hmmm: Chce się szyć! 
albo Szycie moje... 
albo Szyjmy dłużej
no, jak zwał tak zwał:
bardzo lubię ten mój krawiecki bałagan. Czasem popadam w heroiczny szał porządkowania towaru (w czym pomagają np. takie cud-pojemniczki na śrubki z  Conrada ) ale w czasie pracy znów wszystko zaczyna się kłębić i kipieć.





 Troszku jak po bombie, nieprawdaż?
***
Poniżej, że tak szumnie powiem DOKUMENTACJA powstawania jednej z wyszywanek. Temat: Lis lunatyk opowiada nieszczęsnej Marysi ( tej od krasnoludków) jak romantyczną i zarazem niewinną jest osobą





różnice w nasyceniu kolorów biorą się stąd , że w miarę postępów pracy  cykałam foty to przy świetle dziennym, to elektrycznym. 
Albo o zgrozo- przy lampie błyskowej.



i jeszcze lisie fragmenty




A niebawem reportażyk z powstawania najnowszej szmatki. Do zobaczenia!