wtorek, 9 sierpnia 2022

Słonecznik i inni




Znalazłam foty z procesu malowania







już, już wydawało mi się, że go mam, ale jednak ten kontrast żółto -granatowy zbyt nachalny i nużący, tarcza kwiatu za płaska, niewidoczny zupełnie  hipnotyzujący układ pestek.... No to przemyźgałam suchym pędzlem tu i ówdzie, dosmaczyłam tło rozszerzając gamę kolorów, przemalowałam środek coś 4 razy zanim uznałam że ok:




Mam też foty z malowania malw. W tym roku w mojej wsi prawdziwy festiwal tych kwiatów, a co jedna to ładniejsza!




Malwy mi się tak ludowo kojarzą, 
że zamarzył mi się dopełniający gamę pasiak.


Nie za duży, ot tak gdzieś mimochodem. Frajda użycia tej packi ze sklepu murarskiego była tak duża, że popasiaczkowałam jeszcze tu i ówdzie, o czym wkrótce... 




Mam tych kwiatuchów już kilkanaście. Sama nie wiem jeszcze co z nich będzie.
Ale - co sobie pomaluję to moje.



niedziela, 31 lipca 2022

Panna dziewanna.

Rzadko to  się to zdarza, ale akurat panna dziewanna bywa wyższa ode mnie. Chcę Wam pokazać proces powstawania portretu takiej jednej, dumnej i wysokiej, którą spotkałam na Warmio-Mazurach.

No to lu. Najpierw tło, najlepiej nasycone, ciemne, żeby ładnie rysowały się na niej kontrastowe tony: 


Zieleń dziewanna ma przykurzoną, w złamanych, ciepłych odcieniach


gama całości jest>>> mniej więcej taka


Zrobiłam kilka dokumentalnych filmików. To, co tak niepokojąco bimba w dolnym rogu, to sznur od słuchawek. 


Maluję przeważnie pędzlami, ale bywa że w ruch idą palce...

...albo patyczki do uszu. Do tych pączko- gruzełków, jak znalazł.


Tak wygląda finał:

No prawie, bo jakoś łysawo, drętwo u dołu.



Ogólnie- sen szalonego cukiernika. Pa! Bądźcie zdrowi!


sobota, 2 lipca 2022

Powój

 Na sąsiedniej ulicy, jest ciemny, opuszczony dom. Wydaje się, że nikt w nim nie mieszka. Ma brudne szyby, smętne, podarte firanki. A jednak, ktoś, rok w rok, wydeptuje ścieżkę w dzikim ogrodzie od furtki do drzwi.

Na siatce wije się powój.

Chciałam troszkę poszaleć z zielenią, tak żeby oddać to migotanie sercowatych listków w słońcu. No to zrobiłam taką arcykolorową podmalówkę:






No nie, to jednak zupełnie nie to. Wtopa.
Więc zaczęłam spokojnie od początku.


Gdzieś tam, za liśćmi i siatką jest tajemniczy ceglany dom,
 w którym nie wiadomo kto mieszka.

czwartek, 30 czerwca 2022

Dzwonki leśne

Myziu myziu* najjaśniejsze tony. 

Które na białej kartce wydają się całkiem ciemne. 


Nic tak dobrze nie podbija świetlistości kolorów jak biel papieru.


Szybka podmalówka zieleni. Bardzo szybka, bo w tym upale farby schną błyskawicznie, a zależy mi też na efekcie miękkiego przenikania koloru w kolor.


W temperze, wodnej technice, nie są możliwe  laserunki, czyli takie przezroczyste filtry kolejnego koloru nakładane (jak np.w olejach) na całe partie obrazu. Wierzchnia mokra warstwa rozmazała by to copod spodem.
Ale też można, chcąc scalić i oddalić jakieś partie kompozycji,
przemyźgać* jakiś fragment suchym pędzlem umoczonym w gęstej farbie.

W tym przypadku, chciałam optycznie odsunąć od pierwszego planu prawą górną ćwiartkę obrazka. Jeszcze docyzelowanie dzwonków, żeby nie zlewały się w płaską fioletowo-niebieską plamę i gotowe.

Albo tak mi się teraz wydaje.



*wiem, wiem, to onieśmielające fachowe słownictwo...


wtorek, 28 czerwca 2022

Jej Wysokość Piwonia

 Zmitrężyłam na malowaniu piwonii calusieńką sobotę, choć czerwiec pachniał i kusił. I co? I GUCIO! -jak mawia Poeta. 

Przefajnowałam, zagniotłam. Ale wyciągnęłam wnioski. Postanowiłam maksymalnie rzecz uprościć.


Przynajmniej w podmalówce.


No, ekhem, wiem, że przeskok jest bardzo duży. Niby pamiętam o dokumentowaniu, a potem bziuuu, jak się wciągnę w zabawę, zapominam o świecie.


Ale mam do pokazania superowe prace- jak pierwszaki wyobrażają sobie swój wymarzony dom. 

>>O TU

poniedziałek, 23 maja 2022

Zmęczony motyl w akcji

Szykują się nowości w ramki i na ścianę. Między innymi takie uskrzydlone pocztówki:
Dwie pierwsze wydaly mi się zbyt podobne na pierwszy rzut oka, więc zdecydowałyśmy się tylko na drugiego- zmęczonego motyla. Dobry wybór? Co myślicie? ............................................................................................................................................................................................................................................................................................................... Jadę na WARSZTATY PLASTYCZNE Z DZIEĆMI do Warszawy. Dwa z nich są w zorganizowanych szkolnych grupach, ale na trzecie, sobotnie, można sie zapisać w wilanowskim Badecie, który chlip, chlip wkrótce kończy działalność. Bardzo szkoda. Sobota 28maja godzina 11 Badet Lentza 35a Warszawa tel.22 499 37 17 .................................................................................................................................................................................................................................................................................................................. A na Targach Książki przed Pałacem Kultury i Nauki (od strony ul. Marszałkowskiej) razem z Tomkiem Samojlikiem będziemy podpisywać "Ambarasa" i "Bercię i Orsona". Sobota 28maja, od godziny 14:00 stoisko AGORY nr.1A Przybywajcie!