Stało się! Choć łatwo nie było, bo wiele Waszych odpowiedzi wartych było ciekawych, dowcipnych i dających do myślenia. Brodata, ekologiczna maszyna losująca, znana pod mianem Pana Sierotki wyciągnęła los spośród komentujących:
Książkę "Najpiękniejsza pAra roku" Agnieszki Tyszki Wydawnictwa Bajka
otrzyma ku mojej nomen radości Zuza Lipiec vel RADOWNICZKA:
Podobno każdy z nas wykorzystuje tylko część mózgu, a i to z wysiłkiem. Im człowiek starszy, tym komórki stają się coraz bardziej nerwowe, jakieś bardziej sztywne, nieruchawe i mało elastyczne. W dodatku tak zaimpregnowane, że z trudem nasiąkają wiedzą. Suche, sklerotyczne i skostniałe, no fujka, mówię Wam.
I na to wchodzę ja, cała na różowo. Mam dar, dzięki któremu neurony odzyskują wigor i turgor, trzymają się krzepko za wypustki i zażywają ablucji w zdroju wiedzy. Spłukują kurz dekad, chłoną wiadomości i nic ważnego im nie wycieka ze środka. Niczego nie gubią, umieją gibko zrobić pompki i skok przez hipokampa, nie łamiąc sobie zbytnio przy tym główki.
Tako rzekłam.
Aha, nazywam się Grubencja i nie ma to nic wspólnego z moimi zdolnościami. Po prostu lubię dostarczać neuronom glukozę, najlepiej z cukierków czekoladowych i serniczka.




























.jpg)
