Kilka tygodni tego roku spędziłam w Królestwie Kalendarii.
I chcąc nie chcąc, w w mającej niecne zamiary sąsiednim Królestwie Pleksilandii.
Oto władca krainy plastiku -Król Nylon!
A o Królestwie Kalendarii i jego mieszkańcach już wkrótce.
Kilka tygodni tego roku spędziłam w Królestwie Kalendarii.
I chcąc nie chcąc, w w mającej niecne zamiary sąsiednim Królestwie Pleksilandii.
Oto władca krainy plastiku -Król Nylon!
Słuchajcie, słuchajcie: razem z Alicją Krzanik, z którą przed jakimiś stu laty poznałyśmy się dzięki konkursowi na tym właśnie blogu,
wydajemy same książkę.
Alicja (nie na darmo studiuje psychologię!), nakłoniła mnie- zarzekającą się, że nigdy- przenigdy nie będę się selfpubliszować, do tego żebyśmy wydały razem zbiór: "Czas na koty"
Alki wiersze, i >>>klik klik moje obrazki
I kiedy ja niewinna, byłam już miękka jak plastelina na styczniowym kaloryferze, szepnęła w moje zahipnotyzowane uszko, a może by jeszcze Wasiuku
kalendarz z kotkami?
No i tak wyglądają nasze kobyłki u płota:
Kochany, elektroniczny pamiętniczku. Zaniedbuję Cię, ale dużo się dzieje w trójwymiarze zwanym realem. Maluje się nowa książka. I to taka , do której jak mi się zdaje specjalnie się urodziłam. Coś o przyjemności czytania.
Ale! Dostałam propozycję wystawy w Nadbałtyckim Centrum Kultury w Gdańsku, no i musiałam się tą informacją podzielić, bo inaczej mogłabym pęknąć z radości. Wystawa ma być indywidualna i prezentować same szyte ilustracje. Rozkoszny dylemacik- >>>które wybrać?
Termin wystawy -styczeń 2027, ale co to szkodzi zacząć cieszyć się już teraz. Sala jest piękna, przestronna, w Ratuszu Staromiejskim, widziałam tam cudną wystawę Agnieszki Żelewskiej
Z tej radości (i z >>>bandany, którą kiedyś zaprojektowałam dla młodzieżowego Klubu Toyoty) uszyłam sobie piterek.
Kto z Suwałk, niech się pobiblioteczy nocą z moimi kotami! Małą, kocią wystawę będzie można oglądać do końca czerwca.
Wpiszcie proszę 6 maja do kalendarza.
A teraz historia pewnej plamy. Niespieralnej. Przyniosłam ją sobie z pracowni >>>witraży i nijak nie potrafiłam wywabić.
Ło tu skubaniusia, sfotografowana przy elektrycznym świetle.
Paskudna, prawda? A bluza świetna, gruba, bawełniana. I z kieszeniami.Co się dało wyhaftowałam. Jednym z trzech znanych sobie ściegów- łańcuszkiem.
A ten człowiek (tak ku pamięci, mięci kupa) zaprasza Was na wystawę
pod Zieloną Ścianę Biblioteki na Koszykowej 26/28 w Warszawie.
Spotkajmy się we środę 6 maja o 18:00.
Będą obrazki z "Kroniki Olsztyńskiej i innych zielonych wierszy"
Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego
Anna Puszcz- Wydawczyni obiecała, że będzie też można kupić książki.