Słuchajcie, słuchajcie: razem z Alicją Krzanik, z którą przed jakimiś stu laty poznałyśmy się dzięki konkursowi na tym właśnie blogu,
wydajemy same książkę.
Alicja (nie na darmo studiuje psychologię!), nakłoniła mnie- zarzekającą się, że nigdy- przenigdy nie będę się selfpubliszować, do tego żebyśmy wydały razem zbiór: "Czas na koty"
Alki wiersze, i >>>klik klik moje obrazki
I kiedy ja niewinna, byłam już miękka jak plastelina na styczniowym kaloryferze, szepnęła w moje zahipnotyzowane uszko, a może by jeszcze Wasiuku
kalendarz z kotkami?
No i tak wyglądają nasze kobyłki u płota:








.jpg)














