Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja pierwsza księga pojazdów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moja pierwsza księga pojazdów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 listopada 2014

PODRÓŻE KSZTAŁCĄ!


Ileż może zdziałać profesjonalny makijaż i dobrze dobrane oświetlenie -to właśnie ja w drodze do Bonn. Młodo wyglądam, prawda?

PościeLoviec- Lela Blanc

Jako gapa eksportowa byłam dni parę w Niemczech na spotkaniach z dziećmi w ramach Kapt'n Book. O warsztatach napisałam na >>>drugim blogu .

A tu pozwolę sobie na parę uwag z dziedziny ekhem NEUROBIOLOGII.
Złośliwcy twierdzą, że mam jedną tylko komórkę mózgową, co MIJA SIĘ Z PRAWDĄ! Jedna, owszem jest maleńka, samotna i drżąca, druga za to solidna, czarna Nokia typu rozbij cegłę. Tę drugą niestety zostawiłam w zupełnie obcym mieście, w odległej dzielnicy, na ulicy o szesnastosylabowej nazwie w języku bardzo mi obcym i już, już, miałam  zabarykadować w toalecie przed okrutnym światem- ot tak w ramach protestu, kiedy poznana zaledwie przed chwilą Kaczka wraz z Norweskim (trudno w to uwierzyć,ale ONI NAPRAWDĘ ISTNIEJĄ) pojechali bohatersko tę komórkę odebrać. Kaczka na swoim blogu nazywa to elegancko wyprawą po złote runo
Kochana!


No a że podróże kształcą?

*Dowiedziałam się np. że niezawodnym sposobem na ból brzucha jest kokakola i czekoladki. (Dynia)

*Że WODĄ w knajpie to sobie można co najwyżej ręce umyć! (spieniony niczym lokalne  piwo kelner w kolońskiej knajpie)

*Że czarnoskóry na oko 15 letni  chłopiec, któremu poświęciłam sporo uwagi na jednych zajęciach (biorąc go za opóźnionego w rozwoju ucznia- przysięgam patrzył martwo w dal, miał uchylone usta, mamrotał coś do siebie, a na czole widać było mu wyraźnie ból istnienia) okazał się być stażystą w przedszkolu (Kaczy Pan od Rezolutnych Lisków- ani chybi)

* Dowiedziałam się, że można spaść ze schodów ruchomych wraz z torbą i monstrualną walizką, nie zabić się przy tym (ja w ramach akcji Cud nad Renem)

*Że można posiać pewną ilość istotnych papierów, kwitów, dowód osobisty, mylić pieniądze, zgubić elektroniczny klucz do hotelowego pokoju w czasie szukania zaginionej komórki, przesypiać budziki, a jednak zdążyć wszędzie na czas (ja)

*Przkonałam się po raz kolejny, że Wujcio Internet pozwala poznać w realu fantastycznych osobników  (Kaczka&CO)

*Że wysokoenergetyczne białko zwierzęce przybiera postać małych dziewczynek- wprost do schrupania ( Biskwit)

*Że w Teatrze należy być CICHO! ( Dyńka obsługująca pacynki Katastrofy i Pypcia zza hotelowego krzesła)

* Że niektórzy mają cudowne poczucie humoru maskowane marsem spod czarnej brwi  (Norweski)

Że jak się niewyraźnie poprosi  o paper handkerchief dostanie się lękliwy uśmiech i saszetkę pieprzu (steward w samolocie Lufthanzy)

* Że jak ktoś jest naprawdę dzielny to zje od razu  cały kalendarz adwentowy czekoladek ( Pan Sierotka)



Było bardzo fajnie, ale odczuwam SILNY POCIĄG (patrz fotka powyżej) do domowych rozkoszy.Idę piec ciasteczka- serduszka, pa, pa!



Q PAMIĘCI:



piątek, 6 czerwca 2014

Światowe życie

Wróciłam z Myślenic, gdzie zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam jest jakieś zagłębie sympatycznych ludzi. Dodają im coś do wody, czy jak? Jutro jadę do rodzinnego Radom City na równo tysięczną rocznicę zdania matury. Normalnie życie światowe.


Zapewne popełnię tysiąc gaf, będę wić się w męce próbując sobie przypomnieć jak kto ma na imię (to spotkanie całego rocznika) , ale strrrrrasznie jestem ciekawa co z poniektórych ananasów powyrastało.
 Mam zamiar dobrze się bawić i już!


Dobranoc Państwu!

środa, 4 czerwca 2014

ODEZWA





WYBIERAJCIE::>STOP<:::NAJDOGODNIEJSZE:::.>STOP<:::ŚRODKI
::>STOP<:::TRANSPORTU:::>STOP<:



.:::>PRZYBYWAJCIE::>STOP<::DO MYŚLENIC::>STOP<::






>>>WYSTAWA W BARDZO FAJNEJ BIBLIOTECE :::>STOP<:::POWISI OD 5.06 DO 4.07 :::>STOP<:::


...>MYJCIE RĘCE PRZED JEDZENIEM::>STOP<::
I KUPUJCIE SYRENKI!:>STOP<::

środa, 13 listopada 2013

jak hartowała się stal


Kopałam raciczką w komputerowych archiwach, kopałam, ale udało mi się znaleźć tylko dwa zdjęcia z powstawania "mojej pierwszej księgi pojazdów". Pachnący pociąg (to takie moje prywatne, żarliwe zaklęcia tyczące taborów PKP) szyłam w letniej pracowni na balkonie. Od maja do października urzęduję właśnie tam




Lubię to przejęcie mrówczego Pana Maszynisty , dlatego dałam obrazek w tak gigantycznym rozmiarze. Ksiażkę wydał Egmont, opracowała graficznie Dorota Nowacka, a szmatki zreprodukował warszawski ArtGraph.
Więcej rozkładówek można zobaczyć TU

Ponieważ rozkładówka z pociągiem była  ostatnia, a ja rozpędzona niczym parowóz, uszyłam  jeszcze wtedy taką oto biżu, rodzaj dużych broszek



o tu widać dobrze proporcję RYNGRAFU - jak zwie Pan Sierotka do dekoltu


poniedziałek, 9 września 2013

Biennale Ilustracji Bratysława

To opowieść o koledze koleżanki.
Sklep spożywczy. Klient pyta:
-A ten ser to jaki?
-Co jaki?
-Ser. Ser- typu brie? Camembert?
-Prossszzz pana...to jest ser dla PRAWDZIWYCH KUSTOSZY!

Jako prawdziwy kustosz wystaw ilustracji dla dzieci powiem Wam- warto wybrać się do Bratysławy!

Dwa piętra ekspozycji- układ alfabetyczny- krajami od A do Z.
Prezentacja polska jest w tym roku  mocna! 

Jeśli chodzi o występy drużynowe, duże wrażenie zrobiła na mnie też prezentacja  prac artystów z Iranu.

Fotografowanie ilustracji przez szybę- wiadomo operacja karkołomna i z góry skazana na niepowodzenie, dlatego zamieszczam tylko reprodukcję wycyganionej z sekretariatu BIBu listy nagrodzonych artystów

 kto ciekawy - niechaj klika!

W budynku Biennale można  zobaczyć prace laureatów konkursu od roku 1965 i dwie indywidualne wystawy: 
niezwykle finezyjnych oryginałów  Petera Sisa laureata nagrody Andersena w dziedzinie ilustracji w 2012  
i czadową, uroczą  Eunyoung Cho która zdobyła Grand Prix w poprzedniej edycji BIB.


Naprzeciw budynku biennale, za torami tramwajowymi mieści się Instytut Polski gdzie do 4.10 wisieć sobie będzie moja wystawa.


 Pragnę zwrócić uwagę Blogoczytaczy na głęboko realistyczny , humanistyczny, a nawet nie bójmy się tego powiedzieć- fatalistyczny rys mojej twórczości- dyskretną a jednak wyrazistą postać kanara, który unosi się nad tramwajem...