czwartek, 18 stycznia 2018

Niebieski Norweski i Ośmiorniczka













 W umiędleniu udział wzięli:  stara, twarda modelina, olej kokosowy, ciepły kaloryfer i moja nadludzka siła woli.

Co i raz przypominałam sobie frazy książki ekhem o Michale Aniele pt."Kamień i cierpienie".



Udziubałam tych kolcy z modeliny  milion pięćset...



... z czego część, ta najbardziej filigranowa pękła przy przyszywaniu. 



 odcieni modeliny udało mi się zrobić kilka, część najciemniejszych po prostu podbarwiłam rozcieńczonym akrylem


Nadszedł czas na szycie cielska


Nie obyło się bez maleńkiej robótki protetycznej














Czegoś mi brakowało... 

 Modelina Astry w 6 dość farbkowych kolorach dostaje po ugotowaniu uroczego zamszowego meszku, nie jest już tak upiornie plastikowa- spójrzcie na pęknięte   jajo:






Chciałam żeby chłopak miał skrzydła, takie z lekka błoniaste nietopyrzowe



Ale jednak nie. Nie takie. Kiedy zaczęłam wypruwać...


...okazało się ze takie wiotkie, luźne nitki dają fajny efekt.




Tak gadzina wygląda w obiektywie profesjonalisty:

Pa, pa! Macham skrzydłem.

25 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. W sensie- skandal- KTO MI DAŁ SKRZYDŁA?

      Usuń
    2. W sensie, że Norweski jest niebieski. I jeszcze ma skrzydła.

      Usuń
    3. Patrz! Nie skojarzyłam. Kiedy myślę norweski to niebieski przychodzi mi automatem do głowy jako czytelniczce Harrego Pottera.

      Usuń
    4. Z Harrego Pottera czytałam tylko Kamień filozoficzny, za to Kaczkę czytam regularnie to i skojarzenie było inne. No i jeszcze Norweski napisany był wielka literą.

      Usuń
    5. Też mi się od razu z Kaczką skojarzyło, po samym tytule :D Mimo, że Harrego mam odświeżanego na bieżąco przez zakochane dziecko. Niezależnie od proweniencji smok jest oszałamiający i ma absolutnie obłędne kolce - podziwiam bardzo!

      Usuń
    6. No proszę, jest i stanowisko eksperta od Norweskich.

      Usuń
    7. Przez duze "N" tez od razu pomyslalam o tym Kaczkowym :)
      Pottera nie czytalam, dodam na usprawiedliwienie.

      Usuń
  2. Robótka protetyczna! Buhahaha!!
    Jak to ładna szuflada dodaje pewności siebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też Norweski uderzył, a nie POtter po oczach. Myślałam, że będzie o jedzeniu ośmiorniczek.
    Jak będę szczerbata jak grzebień z peerelowskiego plastiku, to zgłoszę się po protezę. Jak mi stępieje kolec, to też sobie pozwolę ulepić Wasiukiem.
    Jakby to była samica smoka to imię jej Laska Nebeska.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tja, też pomyślałam: Oho będzie o kaczkowym Norweskim.człowiek to jednak wnika w ten blogoświat, przesiąka nim i gubi poprzednie koincydencje(też piękne). tak powstają mity:) piękne, pracochłonne smoczysko. za skrzydła wiotkie Twórcę w łapkę cmoknę
    b.

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się poddać w takim razie autoanalizie, dlaczego wypieram, że norweski to Norweski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuj się, jeszcze 150 komentarzy i Twój piękny skrzydlaty norweski stanie się w i w Twojej głowie Norweskim.

      Usuń
  6. Cudna gadzina, wielce przystojna i pelan osobistego uroku. Ten blysk ócz, sprezyste Udo przyczajone do skoku, a swiezosc oddechu niemal sie czuje przez monitor!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PELNA osobistego uroku mialo byc, no. A autokorekta ze smoczego uda zrobila imie meskie :D

      Usuń
  7. W myśl powiedzenia: Jeśli jedna osoba mówi ci, że jesteś pijany, zignoruj ją, jeśli mówią ci to dwie osoby, zacznij się niepokoić. Jeśli usłyszysz to od trzech – idź do domu i połóż się do łóżka- idę pozastanawiać się co artystka miała na myśli.

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful work, it's so amazing to be able to see how you create your beautiful work, thanks for sharing.

    OdpowiedzUsuń
  9. Baaardzo fotogeniczny :) Uzębienie cud marzenie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Lubię też ten niedbały wicherek na czubku głowy.

      Usuń