Pochwaliłam się na warsztatowym blogu, pochwalę się i tu, żeby ktoś przypadkiem nie przeoczył :o)
Dumnam i blada bo trzy moje ilustracje trafiły do
Czarownica z Jasia i Małgosi Jarosława Mikołajewskiego wyd. Agora 2006
Nie mam skanu tego obrazka, ale też niespecjalnie tę ilustrację lubię
|
![]() |
Cudowna Studzienka Baśnie Polskie wyd. Media Rodzina 2013 |
tak wygląda okładka tego angielsko języcznego
"monumentalnego albumu prezentującego 100 lat historii polskiej ilustracji dziecięcej"
Zanim napiszecie list do Świętego Mikołaja powiem na uszko, że w przyszłym roku ma wyjść wersja polska. Ale z angielskiej też się bardzo cieszę , niech wie Świat cały że nasza Ojczyzna bogata nie tylko w rudę i węgiel ale i talenty!
Nie wiem, czego chcesz od czarownicy. Jest czarownie czarownicowa!
OdpowiedzUsuńA poza tym GRATULUJĘ!!!
Aaaa, bo w tejże samej książce jest czarownica w fajniejszych ujęciach, wynegocjowałam z autorką tekstu inną pulcheryję, a weszła i tak ta. Ale tak czy siak się cieszę!
UsuńNie wiem co to o mnie mówi, ale i tą Czarownicę widzę oczami wyobraźni w dużym formacie. Na ścianie... Tak już mam z Twoimi pracami.
OdpowiedzUsuńKapelusz:-)
No i Gratuluję!!!
Joanna vel Klusek
Jak natknę się z pakunek z Jasiem i Małgosią ( bo to kurczę szaleństwo malowane na pokrytych gruntowanym płótnem płytach pilśniowych, waży tonę) to poskanuję trochę. Czarownicę lubię (ale akurat nie w tym ujęciu) bo kilka osób mówiło mi na wystawach, ona mi przypomina taką babkę/sąsiadkę/o matko to przecież Iksińska!/ moja babcia miała taką koleżaneczkę, no wypisz wymaluj...
UsuńEkhm, czy to nie tą panią widziano niegdyś u Podkowińskiego? Czy ona za młodu jeździła konno?
UsuńNo nie mogłam się powstrzymać;-)
Pozdr Joanna vel Klusek
Ach, no tak bardzo możliwe, że to ta ognista ruda, po latach.
UsuńMoje gratulacje, chylę kapelusz w podziwie.
OdpowiedzUsuńMacham entuzjastycznie czapką Kapeluszniku!
UsuńKrakuską oczywiście.
Dołączam do chóru, czarownica pod muchomorem wyśmienita!
OdpowiedzUsuńI te pola, ach, te pola!
Gratulacje olbrzymiaste!
Dziękuję Alcydło Kochane, bo tak się czyta ten skrót, prawda?
Usuń