środa, 20 stycznia 2021

Skąd się biorą krasnoludki?

Mam taka przypadłość, że używam przedmiotów aż po ich śmierć techniczną. Albo i dłużej. Jeśli da się tylko coś wyszlifować, pomalować, zszyć, skleić skoczem -zostaje i służy dalej. Nie inaczej jest z ubraniami. Te rękawiczki na przykład dostałam od Marka przed ślubem, czyli lekko licząc mają 3dychy. Superowa jest ich długość chroniąca nadgarstki.
Przetarte, załatane służą mi do dziś. Wkurzało mnie, że musiałam je zdejmować na mrozie żeby użyć smartfona. Więc obcięłam ( rękawiczce!) palec wskazujący i dla wykończenia doszyłam kawałek polaru.
............................................................................................................................................................................................................ Mam też rękawiczki z dotykową, przewodzącą ciepło wstawką na opuszku, ale precyzyjne to one nie są. Szal zrobiła Magda.
Natomiast patent z gołym kawałkiem palca sprawdza się znakomicie, więc ciachnełam też inne rękawiczki.
O tu błyskam golizną opuszka na tle jareckich kwiatów Fridy
A cud komin od Alicji. .............................................................................................. Szycie jest banalnie proste, spróbujcie na jakimś starym, lubianym egzemplarzu, który łka nad swą bezużytecznością gdzieś w ciemnym rogu szuflady

wtorek, 19 stycznia 2021

Wasiuk i goluśki młodzieniec

Siedzę sobie na fotelu , jak należy opatulona puch- kocykiem, koło mnie stosik kilkunastu książek przywiezionych z okolicznych bibliotek, parujący kubek cytrynowo-miodowo-kurkumowo-imbirowy, robota dla Świerszczyka w terminie skończona, a tu proszę ja Was -chyba w ramach Narodowego Szału Morsowania w sam środek tej sielanki wpada golusieńki młodzieniec*, cokolwiek ekscentryczny, waga szalkowa proszę ja Was dynda mu ręku, ruchliwy jak fretka, łysy, ale z grzywką i mówi: wstań Wasiuk, odziej filce, polary, barchany i idź na śnieg. Słońce świeci , śnieg świeży, niedeptany, czy taki zestaw zdarza się często? Ano nie, >>>w zeszłym roku musiałam w tej sprawie udać się aż pod Zakopane.
Zwracam uwagę Szanownych Państwa na patent pozwalający operować smartfonem bez zdejmowania rękawiczek. Szczególasy w następnym wpisie. ............................................................................................................................................................................................................ * golusieńki młodzieniec to jako rzecze Wikipedia Kairos grecki bożek szczęśliwego zbiegu okoliczności, szczęśliwego momentu lub wręcz odwrotnie: niewykorzystanej szansy. Kairos był łysy, poza długą grzywką. Ten, kogo mijał, miał jedynie krótką chwilę, mgnienie, by go uchwycić, a wraz z nim swoją szczęśliwą szansę. Kiedy Kairos minął, nikt już nie mógł go złapać. Jego podobiznę z I w. p.n.e. znaleziono w chorwackim miasteczku Trogir nad Adriatykiem. Płaskorzeźba przedstawia uskrzydlonego łysego młodzieńca o bujnej grzywce, trzymającego w ręku wagę. Oryginał znajduje się w przyklasztornym muzeum w Trogirze.

wtorek, 12 stycznia 2021

..................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................... Od rana do nocy, i w kółko. Niekończąca sie robota.

środa, 16 grudnia 2020

Tak się dziwnie plecie

Ta ilustracja to uśmiech dla mojej koleżanki Lidki. W liceum chodziłyśmy na zajęcia plastyczne do radomskiego MDKUu, z racji różnicy PESELi minęłyśmy się na studiach na krakowskiej ASP. Jak widzę z ciągle czynnej jej strony na facebooku- chadzałyśmy/jeździłyśmy na te same wystawy, lubiłyśmy jak śpiewa Diana Krall, udostępniałyśmy te same posty, cieszyłyśmy się z właśnie wydanej biografii Jaremianki, kochałyśmy malarstwo Piotra Potworowskiego. Półtora roku temu Lidka pokazała w salach wystawowych radomskiej Biblioteki ręczne robótki swojej Babci -Marii Baranowskiej. Szaleńczo mi się podobały! Zachomikowałam w komputerowym archiwum fotki. Umawiałysmy się na oglądanie ich u Lidki w domu, bo na wystawę nie zdążyłam. Nie zdążyłam też na spotkanie, Lidka umarła w szpitalu przy planowanej operacji. ...................................................................................................... To szydełkowo klockowe prace Babci Lidii.................................................. -Marii Baranowskiej
Maria Baranowska należała do koła fotograficznego w polskiej YMCE na ul.Krowoderskiej w Krakowie, gdzie pracowała jako urzędniczka.
To fota z pleneru fotograficznego w Lasku Wolskim. Rok 1935 ............................................................................................................................................................................................................ Z Lidką kontakt miałyśmy sporadyczny, głównie facebookowy. Z realu najlepiej pamiętam ją taką:
Lidia Ziemińska malarka, hafciarka, tkaczka, kolażystka, miniaturzystka. To jej "Stare historie"
................................................................................................................................................................................................................................. A tak zaplotłam tę starą historię w najnowszą książkę:

środa, 2 grudnia 2020

Zwyczajność

Takie sobie zwykłości wokół nas. Klucze na smyczy, żeby nie uciekły, miska, zapałki, kanapka z pachnącym pesto, cud obieraczka do warzyw. Mini powody do wywołania mini banana na licu. W grudniowych covidowych ciemnościach, każdziusieńki się liczy!

sobota, 14 listopada 2020

Pan Kuleczka-na okrągło

Słuchajcie , słuchajcie dziś w sobotę 14listopada o godzinie 12:00 będzie można uzyskać od Autora Wojciecha Widłaka i ode mnie zwierzenia, kto z charakteru bardziej podobny jest do Psa Pypcia , a kto do Katastrofy, kto dysponuje szczerozłotym kuleczkowym sercem, a kto tylko jego poduszką. Spotkanie organizowane przez>>>>>>>>>>>>>>> >>> Festiwal Literatury dla dzieci Przyjdźcie! Łatwiej ruszać w nieznane , gdy ma się towarzystwo............................................................................................................................................................................................ A to obrazki z wydanego właśnie kalendarza Pan Kuleczka 2021:
Mini relację z urodzin Pana Kuleczki w Parku Jordana i maksi poplon z kuleczkowych warsztatów plastycznych znajdziecie >>>TU .

sobota, 7 listopada 2020

Misie miśki i niedźwiadki

To miśki nad którymi pracowałam w lipcu tego roku. Nagrzane słońcem, pachnące trochę jeszcze latem. Każda rozkładówka tej kartonowej książeczki wykonana jest przez inną ilustratorkę. Klik, klik>> Agnieszka Żelewska użyła swoich czarodziejskich nożyczek, Ewa Poklewska Koziełło zrobiła makietkę misiowego domu, Kasia Bajerowicz i Magda Kozieł Nowak niedźwiedziszcza zmalowały, a Jola Richter Magnuszewska sierściuchy wycięła z papieru. Autorka koncepcji- Małgorzata Potocka wymyśliła zabawy i zadania dla małych czytelników, a Olesiejuk proszę ja was -wziął i klik klik>>> wydał. No to lu, przed Państwem portrety futerkowych gap, łobuzów i dżentelmenów:
A tu jeden niedźwiedź przebieraniec, ani chybi z Krupówek. Dumałam i dumałam jak osiągnać efekt spoconej klaty Bacy pod futrem z białego misia.
No to już wiem i się podzielę, tą niezwykle praktyczną wiedzą: potrzebna taśma dwustronna, mohair i miła dla oka wypukłość.
a tak wyglądają razem na rozkładówce:
Okładka autorstwa Agnieszki Żelewskiej. No właśnie- wdzieliście już nowości w ramki i na ścianę?