środa, 30 marca 2016

KONKURS Kot jaki jest każdy widzi.


Chciałby ktoś wygrać książkę Marcina Brykczyńskiego z moimi wyszywanymi kotkami?
Media Rodzina podarowała dla Blogoczytaczy 3 egzemplarze tego- nie bójmy się tego powiedzieć -ponadczasowego Dzieła! Do wnętrza można zajrzeć >>>TU


Wystarczy dokończyć frazę:  
"KOTY to..."
Tekst nie powinien przekroczyć objętości 5 wersów. 
Może być to sentencja, diagnoza, haiku, fraszka, strumień skojarzeń,  poetycka lub najprozaiczniejsza proza.

2 książki otrzymają Autorzy najtrafniejszych , najdowcipniejszych, najbardziej odkrywczych tekstów. Trzecią spośród odpowiedzi wylosuje nasza ulubiona Maszyna Losująca zwana też Panem Sierotką.
Do dzieła! Na wasze wpisy czekam niczym glonojad przyklejony do ekranu do północy we czwartek 
7 kwietnia.

Żeby nie popaść w koszta przy wysyłce zaznaczam lojalnie , że książki będą wysyłane tylko w obrębie naszej Galaktyki. Chciałam na początku napisać "naszego Układu Słonecznego" ale pomyślałam nieeee noooo kurcze blade nie będziemy tu propagować segregacji i rasizmu.
Piszcie! Już zacieram rączki.

117 komentarzy:

  1. Koty to psoty i harce dzikie, fura mruczenia,
    ogon, co znika - z kotem, rzecz jasna, bo nie zwykł czekać,
    kot sobie dobrze wychował człowieka,
    zatem o względy zabiegam i nie mrugam okiem, kiedy pazury ostrzy - tak! - o moją nogę!;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostrzegam lojalnie, że biorę udział!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz tym wyznaniem wprawić w bojaźń i drżenie konkurencję?

      Usuń
    2. Idę naoliwić komórki zbyt szare.
      I tez wezmę udział!
      I już mamy parę:)

      Usuń
    3. Nie mogę się doczekać na tę jateczkę poetycką.

      Usuń
  3. Koty to organizmy przytulackie. Każdy organizm kot składa się z 8 milionów włosów futerka, 30 wąsów, 4 łapek z serduszkami na stopach, 2 spiczastych uszu, 1 mokrego noska, 2 kolorowych oczu, 1 szorstkiego języka, 1 ośrodka mruczenia kota i 1 ogona komunikacyjnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koty to organizmy przytulackie. Każdy organizm kot składa się z 8 milionów włosów futerka, 30 wąsów, 4 łapek z serduszkami na stopach, 2 spiczastych uszu, 1 mokrego noska, 2 kolorowych oczu, 1 szorstkiego języka, 1 ośrodka mruczenia kota i 1 ogona komunikacyjnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I trzewi, niczym niezapełnialnych wiecznie, dramatycznie pustych trzewi!

      Usuń
  5. Koty to produkt metafizyki
    W opakowaniach z miękkiego futra.
    Jeśli to futro trzeć skrawkiem wełny
    Są odnawialną energią jutra.

    Generatory elektryczności
    Z napędem na dwie lub trzy sardynki.
    Koniec epoki węgla i smogu!
    Lunapark oświetlisz za plaster szynki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczko! Gospodyni bloga, szamocąc się w przyciasnym czarnym lateksowym ubranku i cicho trzaskając z lakierowanego bicza syczy: PIĘĆ WERSÓW, TYLKO P I Ę Ć .

      Usuń
    2. Moj prawnik szepce, ze bedziemy isc w zaparte, ze jest dwa razy po cztery i moga nam podskoczyc :-)))

      A tak naprawde, to wiesz, u ciebie moge rymowac poza konkursem :-)

      Usuń
    3. Twój szepczący prawnik nie zauważył, że drugie dzieło nie zaczyna się od "Koty to...".
      Idę sobie, bo mię już ten kostium sadystki z zasadami mocno pije pod pachami.

      Usuń
    4. Mój prawnik mówi przytomnie, że w regulaminie stoi: POWINIEN, ale nie MUSI.
      Sprawa więc jasna! :)

      Usuń
    5. KO?! TY TO... krzyknął tłumiony głos demokracji,
      Nim go ponieśli w cenzury kaftanie.
      SKĄD TY TO... brzmiał w oryginale przekaz
      Nim go zniekształcił wolnosci kaganiec.
      Na przykład, SKĄD TY TO wzięłaś, Ultramaryno,
      I rzecz rozbija się o jąkanie.
      Jąkanie lub jakąś inną wymowy wadę,
      Mój prawnik naprędce sporządza listę.
      KOTYTO nagle w takim stanie,
      Może już nie być tak oczywiste.
      Od KOTYTO do GENERATORY
      Dystans wyznacza dykcja lektora.
      Odważysz się mnię zdyskryminować,
      Gdy rzeknę, żem na uszy chora?

      Usuń
    6. Jakże mój bacik przysłużył się Literaturze!

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mówisz więc, że otrzesz się o mnie lekko jak muślin trącając neurony,
    Wzburzysz ocean łóżka, dotykiem zbudzisz drzemiące pod skórą demony...
    O zmroku z łuku mej skroni zliżesz problemy przebijające sklepienie.
    A gdy się wtulisz we mnie, z mruczeniem wypełnisz mnie mlecznym ukojeniem.

    Mówisz więc, że jesteś tylko kotem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oraz mój prawnik podpowiada dodatkowo, że mam wstawić "Koty to" na początku. Wstawiam jako tytuł! Hehe.
      Wasiuk, popuść już warkoczyk i się rozpręż :)

      Usuń
    2. Specjalnie popełniłam EROTYK, co rzadko mi się zdarza!

      Usuń
    3. Zainspirowałaś mnie do zerotykowania, gdyż jak wiadomo klikanie w koty to sens istnienia internetów ;)

      Usuń
    4. Czyli zapłodniłam Cię twórczo! Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  8. Koty to futrzasty kompres na wszystkie nieszczęścia
    sygnał z góry, że jest sens we Wszechświecie
    fani słońca i wróbli (bez inklinacji franciszkańskich)
    kilka funtów kłaczków i czysta radość
    prawdziwy przyjaciel = kot.

    Ps. Kiedy z głębi rozczulonego serca przelewałam na wirtualny papier ten panegiryk Obiekt Westchnień podjął próbę przejęcia laptopa. Metodą pokojowych rokowań (jestem większa!) ustalono linię demarkacyjną, obecnie prawa tylna łapka Obiektu i ogon sięgają linii c-f-t klawiatury. To się nazywa zdrowa relacja. Czy ja mówiłam, że kocham Koty?
    A w ogóle - zaglądam tutaj od dawna - chciałam się grzecznie przywitać z Miłą Gospodynią i Gośćmi - dzień dobry!
    Ania M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu! Bardzo mnie cieszy i wizyta i panegiryk. Rozgość się.

      Usuń
    2. :-) To ja się cieszę :-)

      Usuń
  9. Koty to potomkowie lwów.
    Dlatego 'złotko' do mnie, kotku, mów.
    Obsypuj mnie złotem, leż ze mną pokotem
    i w myszkę moją kliknij znów!
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkurs zmierza w kierunku, ktorego nie przewidziala Gospodyni w lateksowym kostiumie :-)))

      Usuń
    2. Kaczko, to chyba tutaj regula, nie? :)

      Usuń
  10. Albo tak:

    Koty to domowy miernik psoty.
    W skali
    od 0 - Dystans, znudzenie i foch
    do 10- Kuleczka z wełny!!ZARAZ OSZALEJĘ!!!OHHHH!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak dla mnie, to wygralas :)
      Ksiazeczke - i kuleczke z welny oczywiscie tez!

      Usuń
  11. koty to istoty
    co wchodzą na płoty
    i w słońcu wygrzewają ... zgryzoty
    nadstawiają swój grzbiet
    żebyś Ty nie musiał ... ich mieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , mam świadomość, że wylegują się za mnie w słońcu bidoki całymi dniami.

      Usuń
  12. Koty to podstępne łajdaki roztapiające serca żarem mruczącego, puchatego silniczka napędzanego "puszeczką". Mięciutkie i słodziutkie złośliwe wszarze, którym wybaczysz nawet, jak nasikają ci na głowę jak śpisz. (Tak, tak, w końcu wybaczysz.) Leniwe i liniejące, samowolne dranie o oczach jak ciepłe kataplazmy na zbolałe i poobijane dusze nasze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Figura pięknego drania, który źle, instrumentalnie traktuje rozkochaną pańcię, jest nie do odparcia dla wielu dam. I jeszcze ma takie ekstra furo, i wąsy i hipnotyzujące oczy z domniemanym labiryntem, i we wogóle...

      Usuń
    2. Oj tak, jeszcze to niezdefiniowane blizej "we wogóle"! Jesli chodzi o mezczyzn - to drani odpieram z latwoscia, ale zwierzeciu sie oprzec nie idzie, no n-i-e i-d-z-i-e...

      Usuń
  13. Pewna artystka z południa kraju
    do wyznań wzywa na łamach, a już
    koty to zwierząt króle!
    koty górą, koty rulez
    na murach piszą w Rio i Kłaju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Raz kocur rudy z okolic Śląska
    w zawody stanął, nadobnie kląska:
    koty to cud, miód i ptyś,
    i kakao z pianką, tyś
    lepszy niż lew, miś, tygrys i gąska.

    OdpowiedzUsuń
  15. To jeszcze ostatni limeryczek, dobrze? ;-)

    Koty to, lud rozrzewniony kwili,
    nie domowe niecnoty, ale, mili -
    człeka kompan najlepszy
    perła, diament, majstersztyk
    nie wierzysz, toś osioł. Tylko i li.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania- coś czuję,że koty dyskutują nad postawieniem Ci pomnika w niebie- takiego z czekolady. Ale o ile znam te leniwe dranie, na rozmowach o projekcie się skończy...

      Usuń
    2. Taaaak. One po prostu w ramach nagrody pozwolą się pogłaskać :-) Co do tych drani, to jednak chyba coś jeszcze napiszę...

      Usuń
    3. Koty to - donoszą z miasta Tuła -
      dość chimeryczne indywidua,
      lecz z domieszką poezji,
      futra, mleka i frezji,
      nie wielbi kotów leń i niezguła.

      Usuń
    4. Ta frezja mnie zastanawia, ja kurdebele napotykam kocury , które z zapachem frezji styku nie mają.

      Usuń
    5. Pewna artystka duma nad ranem
      nad nieuchwytnym zapachem frezji,
      gdy szynkę skropisz butelką Chanel
      kota uzyskasz z nutką finezji :-)

      Usuń
    6. Ania eM. mam nadzieję urzekniesz pana sierotkę ! limeryki są prze...cudne !

      Usuń
    7. Ania M w szczytowej formie!
      Bravissimo!

      Usuń
    8. Jaki szczyt, ledwie 37,3 stopni gorączki :-)
      Pozdrowienia dla Alcydła :-)

      Usuń
    9. To zdecydowanie twórcza gorączka!
      Gorączka natchnienia!
      To muza Twą temperaturę zmienia))

      Uściski Aniu!

      Usuń
    10. O, to, to. Byłoby to pewne wytłumaczenie...

      Usuń
  16. KOTY TO dzicy drapieżnicy o ostrych kłach i szponach
    Ubrani dla niepoznaki w puszyste etole i kubraki
    Milusie i mięciutkie, przymilne i łagodne (tak wyglądają z boku)
    Lecz miej się na baczności, gdy ujrzysz błysk tygrysi i iskrę w kocim wzroku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, koty to piękne dranie, które mają świetny dział PR...

      Usuń
    2. Zawsze zachwycały mnie kocie łapki- od spodu szczególnie. Te kwiatuszki odciśnięte na śniegu, te poduszeczki poprzerastane futerkiem, te pieszczoty poranne- packanie łapką po twarzy "obudź się już!" Aż poznałam MOC tych kwiatków... Odkryłam tę moc dzięki bezpańskiemu kocurkowi, którego chciałam przetransportować do weterynarza ( a on najwyraźniej nie chciał...)
      Od tej pory rozumiem na czym polega dwoistość kociej natury, gdyż poznałam ją na własnej skórze :-)

      Usuń
  17. Koty co wskakują na płoty i robią psoty
    te czarne i białe te pstrokate i pręgowate
    te przytulaśne i te troszkę dzikie
    wszystkie koty kochamy szalenie gdy mruczą do ucha kocie piosenki gdy wiatr hula za oknem a drwa piszczą w kominie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocie piosenki- ładne!

      Usuń
    2. Kocie piosenki mruczą mej córce różowe kotki na jej kocyku nie rozstaje sie z nim, nawet do przedszkola go zabiera 😊 poprostu zestaw ratunkowy pomaga na wszystko 😊 pozdrawiam

      Usuń
  18. Tyle poezji wyżej, a ja napiszę czyste fakty.

    Koty to magiczne symbole, bo obiad w kształcie kota przez dzieci jest zjedzony.
    Skarpetki w koty bez pomocy mamy na nogach lądują i tylko czapka z kocimy uszami w głowę nie kuje.
    Koty na kubeczkach, bluzkach, łyżkach i chusteczkach ale to nic, bo kolejny choćby najmniejszy zobaczony na ręcznikach kuchennych do naszego domu musi być przygarnięty.
    A półki z kocimy bohaterami i te z pluszowymi kotkami choć uginają się mocno to kurzu nie doświadczają.

    Pozdrawia Mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakoceni jesteście najwyraźniej! Nie wiem czy jesteś na fejsie i znasz otwarą grupę KING-KOT, na której co dzień świeże fotki i filmy z sierściuchami się udostępnia.

      Usuń
    2. (psssst... i pewnie prowadzi ja nasza Gospodyni :-)

      Usuń
    3. Ne, ne zostałam do niej zapisana, kiedy liczyła sobie już kilkaset dusz!

      Usuń
  19. Koty to cwaniaki.
    Mówi Wyleczona z kotów.
    Ta, która zeszła na psy.
    Fedora
    ;)
    Całuski (ELLU to nie jest piąty wers, ale jak jury dopuści, może nim być)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Fedoro! Twoja kotka pamiętam- była równie ładna co fumiasta. Nikt mi nie wierzy -ale jestem zaprzysięgła psiarą.

      Usuń
  20. Koty to mruczące istoty, liczne psoty, ludzkie tęsknoty,ozdoby na płoty, żadne roboty,ciepło na nogach w dzień słoty, oczy jak świecące klejnoty, właściciela zgryzoty, za ogonem obroty, czujniki na much loty, modele na urocze foty, dziecięce chichoty, futrzaste pięknoty, poganiacze zabawek z froty, ogrzewacze terakoty.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ło matko, co tu się dzieje! Ja też muszę z czymś wyskoczyć, gdyż jako matka mojego syna liczę na szczęście w losowaniu.
    Gdyż syn mój już dwa razy w drodze losowania(!) wygrał fanty na wystawach Artystki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyskocz Jarecko!Książka niebrzydka, panie tego.

      Usuń
    2. Jarecka, tu trzeba jakis komentarz wysmarowany kocimietka, ktora dziala na Pana Sierotke :-)))

      Usuń
  22. AS"żadne roboty,ciepło na nogach w dzień słoty..." :o))

    OdpowiedzUsuń
  23. Koty to KŁO!_PO!_TY! - skanduję nieustannie córce mej, bo inaczej zakociłaby mi każdy skrawek przestrzeni (całkiem niedawno miałyśmy 5 postrzelonych kociaków_ w kawalerce!_)...
    A z okazji świętowania znalezienia dobrych domów dla całej piątki byłyśmy w księgarni i "mama! Pani Ultramaryna napisała książkę o KOTACH!!"...
    I jasne, że teraz książka leży przy łóżku, a dziecina głaszcze każdego z osobna i wzdycha z taką miną, że ech... A jeszcze Wy mi wszystkie tu! A kysz! koty to KŁOPOTY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ne, ne UltraMarysieńka jeno wyściuboliła koty i namówiła Marcina Brykczyńskiego do napisania wierszy. Pozdrawiam drużynę pro-kocią!Medal z plasteliny Wam się należy za tę uratowaną piątkę!

      Usuń
    2. Ha! dziecina ma warstwę słowna przyjęła łaskawie, nawet zdążyła już przyswoić co smaczniejsze frazy, ale:"mama, przecież od razu widać, kto tu jest ważniejszym autorem!" ...
      A 'UltraMarynę' przyniosła z biblioteki (Gdańsk Oliwa), tam jest jedna cudna pani, która tak skutecznie zaraża maluchy pasją czytania, że sześciolatki to już swobodnie rzucają nazwiskami i pseudonimami Twórców (i anegdotkami o nich). I tak, też słyszy tam Marynę ("tak jak ja mama, tylko inaczej") i w planach ma "zostać ultraMaszką". Na razie w tym celu wybrałyśmy się do lumpeksu (przydało się studiowanie bloga) i przyniosłyśmy naręcze tęczowych polarkowych szalików i bluz. (tyle, że ja szyć nie umiem! hilfe!)

      Usuń
    3. Spróbuj, spróbuj koniecznie- ja też nie umiałam i wydawało mi się, że w kwestii szycia mam klasyczne maślane łapy- polar łaskawy jest, cierpliwy jest. Z racji swej rozciągliwości maskuje to i owo a puchatość materiał dodatkowo skrywa niedoróbki. Z racji roboczogodzin, które przy tej pracy spędziłam wyrobiłam się nieco, ale lewa strona moich robótek wprawia zwykle w stupor, kogoś kto się na tym zna. Totalna wolnoamerykanka i improwizacja. Nie jest to trudniejsze niż wycinanka z papieru- serio.

      Usuń
  24. K to spotkał choć raz czarnego kota
    O d razu myśli: mam kłopota!
    T edy spluwa szybko przez lewe ramię.
    Y ch!!! Pech! Splunął wprost w oko jakiejś damie!
    TO wyrok, klątwa, bo wpadł jej w oko! (Na szósty wers tu za wysoko).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarnego kota to spotykam
      codziennie - kilkanaście razy.
      Swój czarny ogon mi podtyka
      pod nos, aż sypią się wyrazy.

      Lecz o spluwaniu nie ma mowy,
      chyba że mowa o czereśniach.
      Szczęście nam niesie kot domowy,
      wielbimy go w rodzinnych pieśniach!

      Usuń
    2. Wyginacie regulamin, ze hej! :-))))

      Usuń
    3. Skorpion strzela wygibasy, ale się w regulaminie mieści.
      Ja tylko tak zaczepnie))

      Usuń
  25. -poKO TY TOmaszu
    co tam masz w kamaszu?
    -Nie pokażę, bo nic nie mam!
    -Dziura tylko, więc się nie łam,
    dziura to jest nic!

    Dziurę mieć w skarpecie-
    za nią winię cię,
    ty paznokciu nieobcięty
    i jak pazur zawinięty!
    Koci pazurze!

    Teraz państwo wiecie
    czemu już na świecie
    nie ma żadnych kotów w butach,
    nie ma nawet ich w paputach!
    Wszystkie bose są!

    ........

    To oczywiście nieznana do dzisiaj dalsza część wierszyka Tuwima o kocie Tomaszu, w identycznym lubianym rytmie :)

    Miauczy kotek: miau!
    - Coś ty, kotku, miau?
    - Miałem ja miseczkę mleczka,
    Teraz pusta jest miseczka,
    A jeszcze bym chciał.

    Wzdycha kotek: o!
    - Co ci kotu, co?
    - Śniła mi się wielka rzeka,
    Wielka rzeka pełna mleka
    Aż po samo dno.

    Pisnął kotek: piii..
    - Pij, koteczku, pij !
    ..Skulił ogon, zmrużył ślipie,
    Śpi - i we śnie mleczko chlipie.
    Bo znów mu się śni.

    OdpowiedzUsuń
  26. Pokotem leżą koty
    Potem im pocą się stopy.
    Po to te koty przedtem kopią
    By potem pachnieć potliwą wonią
    I gapiąc się kłapią w pyskach bronią.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nad dachem mojego domu w Poznaniu
    jest uśmiech kota jak księżyc w maju.
    Wskazuje azymut na Mleczną drogę
    w której kot czarny moczy swą nogę,
    bo właśnie śni sen o lataniu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Koty to czysta liryka, gdy lat masz sto, albo prawie.
    Lecz gdy wyrastasz z nocnika - koty to druhy w zabawie.
    A potem patrzą na ciebie z tą aprobata łaskawą
    i za raz po siódmym niebie żeglują szeroką nawą.

    OdpowiedzUsuń
  29. Koty to sedno autonomii,
    odkrywcy rajów utraconych.
    Metafizyka w zasięgu dłoni
    dla nas - w rolę obsługi strąconych.

    OdpowiedzUsuń
  30. KOTYTOnia to choroba
    na nią lekarstw każdych szkoda!
    Nie wyleczysz się, przepadłeś
    kiedy kotem ty zawładniesz!
    (Wieeem, że tobą kot, niecnota!)
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kotytonia to zaraza!
      Wirus, klątwa, katar sienny.
      Wpadasz od pierwszego raza,
      gdy usłyszysz mruk bezcenny!

      Usuń
    2. Jak ja lubię te springi poetyckie!

      Usuń
    3. Sparingi wiosenne.

      Usuń
    4. Kotytonia ma objawy
      znane dobrze specjalistom,
      w ramię z kotem świat ten łzawy
      bajką staje się świetlistą.

      Usuń
    5. Kotytonia - gdy przewlekła -
      liczne niesie powikłania.
      Szereg silnych uzależnień:
      od mruczenia, od głaskania.

      Od wsadzania twarzoczaszki
      w ciepłych futer miękki mech.
      Gdy cię wirus dorwie w macki -
      wpadłeś, po ostatni wdech!

      Usuń
    6. Kotylioza powoduje
      trwałe zmiany w mózgu człeka,
      gna jak wariat na sygnale
      bo tam w domu sam kot czeka.

      Usuń
  31. Mam nadzieję, że nie dostane po łapach, gdyż nie mogłam się powstrzymać, żeby nie chapsnąć wyimka z powyższej, zacnej prokociej twórczości i nie promować u siebie faworytów (hehe ;)
    A jak mam dostać to prosz delikatnie.
    Ukłony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam! Za propagandę po łapach tylko całować!

      Usuń
  32. Koty to małe, leniwe dranie
    co mają nierówno pod futerkiem,
    lecz musisz przyznać, na ich wezwanie
    oddasz im serce (razem z serdelkiem).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to, lud Łodzi, Pucka i Wschowy
      potwarze niecne gromi w te słowy -
      to nie dranie leniwe,
      lecz precjoza prawdziwe
      jak Faberge i sok malinowy.

      Usuń
  33. Wiem! Postuluję wydanie tomu drugiego, z pokłosiem tegoż konkursu!

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla szanownego Jury zapowiada sie niezle lamanie glowy ;) Ciekawe jak dlugo bedzie slęczeć nad decyzja, hi hi hi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zwykle w obliczu gejzerów Waszego talentu rejteruję- już z umówiłam się z Panem Sierotką -że skopiuję wszystkie przepisowe pięciowersowe utwory zaczynające się ( w pionie lub poziomie) od hasła >>>>Koty to<<<< skopiuję je dla większej bezstronności BEZ NICKÓW i on wybierze Laureatów . Ja sobie co najwyżej wyciągnę los z trzecim Zwycięzcą.

      Usuń
    2. Przepisowe, przepisowe... ty... LEGALISTKO!

      Usuń
  35. KOTY TO cz II
    Koty to worek bez dna na pieszczoty, lekarstwo na moje kłopoty, marcowe za oknem łomoty, potem najurokliwsze mioty, najwyższe za spryt noty ze szczyptą głupoty. Szczerze - też na dywan wymioty, bez znaczenia dla mojej na koty ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  36. Mogło być haiku, to prawie będzie: ;-)

    Koty toczą leniwie
    ciężar nicnierobienia.
    Gdy przy ścianie siedzi kot
    Na ścianie siedzi znudzony
    Cień kota.

    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Koty to marzec na ulicy,
    to dach krakowskiej kamienicy,
    gdzie kocim krokiem,
    okiem z mrokiem,
    szukają drugiej połowicy.

    Koty to szansa naszej nacji,
    by się zanurzyć po kolacji
    w miękką nirwanę bujnej sierści.
    Więc, czy lat 5 masz, czy 40 -
    prędko skorzystaj z tej atrakcji.

    Koty to takie formy jaźni,
    z którymi chciałbyś żyć w przyjaźni.
    Lecz gdy nad ranem skrobią w drzwi,
    to do przyjaźni daleko mi!
    Aż uciekają hen, w bojaźni.

    Koty to nasz sumienia wyrzut,
    gdy każdy dzień w życiowym niżu.
    Gdy w ciągłym biegu, w niedoczasie -
    on nam z kanapy woła: "da się!".
    I jest to motto godne spiżu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alko, Ty wiesz co. Ślij to. A ja przyjdę tu sobie jak wszyscy pójdą, zajumam i wiesz co.
      ;P

      Usuń
  38. Koty to - jak depeszują z Houston -
    słodkie, urocze i bezczelne bóstwo
    istna perła stworzenia
    (poza czasem linienia)
    bez nich w duchowe wpadasz ubóstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe lizusostwo. Inaczej kot nie dopuściłby mnie do lodówki...

      Usuń
  39. Koty to kapryśne istoty sierścionośne,
    To twory anty-psie, pro-mysie, a-kąpielowe.
    Natury ich złośliwe są i nieznośne,
    To mruki, które pazura sierpem ucinają rozmowę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten wzrok,wzrok który mówi: nie gadaj kobieto, nie przymilaj się, dawaj żarcie, ale już!

      Usuń
  40. Koty to głównie pazury - rozdzierająco szepce kanapa
    Koty to chyba same sprężyny - stęka stara podłoga
    Koty to tylko skupione spojrzenie - prześmiewają się ptaki za zamkniętym oknem
    Koty to urocze mruki - mówią ludzie głaszcząc, głaszcząc, głaszcząc

    pozdrawiam prozą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też prozą, też, niczym pan Jourdain!

      Usuń
  41. Koty to mali czarodzieje
    w kubraczkach podbijanych pluszem,
    pozwolisz się zaadoptować
    i zaraz potem dasz im duszę
    (łącznie z kanapą, jako tuszę).

    OdpowiedzUsuń
  42. Koty to - tu się nowiną dzielę -
    są krasnoludków przyjaciele,
    razem harcują, bujdy plotą
    (to nawet lepiej idzie kotom)
    duet to zgrany, rzekę śmiele!

    OdpowiedzUsuń
  43. Juz 33 po dwunastej, a wynikow nadal nie ma! Pachnie skandalem.

    OdpowiedzUsuń
  44. Się śmiej z mąk Szanownej Komisji...

    OdpowiedzUsuń