CMOK! dla Joanny za smoka co wabi, błyszczy, mąci wzrok i jeszcze w promocji rozjaśnia każdy mrok
dla Alcydła za okładzinę z endorfin na zmysły-CMOK!
dla Agi w starszaka -CMOK!
dla Kluska Rico -CMOK! za prawdę o smoku literówkożercy (teraz już wszystko jasne, a nie że ja niedbale piszę, czy coś)
dla Ani M. CMOK! za cenne stwierdzenie, że smoka można zażywać zamiast C witaminy
dla Skorpiona Pandemonii CMOK! za strofy o krwi z krwi , kości z kości i skrzydle dla odmiany z Pegaza
i CMOK! dla Sowizdrzała za umiejętne branie Czcigodnego Jury pod tak zwany siuś stwierdzeniem o niebieskościach, co przenikają do kości
CMOK! dla Magdy Kiełbowicz, która smokiem ze skrzydłami, czuje się czasami
dla gościnnej Anny Gensler -CMOK!
a dla Magduski CMOK! za sprawozdawstwo spotowe
dla ZuMAgi CMOK! za diagnozę psychologiczną
dla Zuzanny Żelaznej której właśnie kiełkują kolorowe skrzydła -CMOK!
dla Cichegowielbiciela za cenną sugestię -CMOK! i nadanie odpowiedniej nazwy Jurze -CMOK!
dla Agaty B. -CMOK! za zaprzęgnięcie do naszego konkursu kilkoro koleżeństwa z Parnasu
dla Chudej za pióro -CMOK!
dla Adama Hanuszkiewicza- popołudniowy CMOK! -za całokształt
nagrody:
nagrody:
![]() |
szpuleczka do zobrazowania skali, koc z Ikea dla zasłonięcia bałaganu |
najbardziej przekonujące wg. Jury argumenty wytoczyły te trzy Panie:
Smok powinien być mój, ponieważ (i tutaj śpiewam cichutko pod nosem na melodię piosenki "O Romeo" z repertuaru Kabaretu Starszych Panów):
Już październik za oknem łka smętnie.
Drzewa z liści odziera zbyt chętnie.
Co to będzie za miesiąc, za dwa, kiedy kolor wygaśnie jak skra...
Aksamitki pokurczył, niecnota. Mokrą sierścią owinął mi kota.
Jesień w żyły mi toczy, mgłą zasnuwa mi oczy.
Lecz mam krtań pełną zdań, a więc wołam:
Mam Gadzinę! Prywatny słup rtęci.
Odrobinę zmysłowej szajbencji.
Już nie straszna twa plucha, marazm, mgła, zawierucha.
Mam Gadzinę! I żądam atencji!
A październik dmie wichrem w paździerzach.
Już na proszek starł światło w moździerzach.
Bracka tonie w kałużach i dżdżu, mokre psiska się kładą do snu.
W ciemne płachty spowija się rankiem, kiedy bosa rozsuwam firankę.
Suchą szyszką szeleści, dzień zubaża na treści.
Smutnej duszy nie pieści, więc wołam:
Mam Gadzinę! Cekinów zdrój bystry.
Okładzinę z endorfin na zmysły.
Tę skrzydlatą pastylkę, co tu płynie motylkiem.
Mam Gadzinę! Na czarna godzinę....
O Gadzino, tyś moim jest czystkiem!
Witaminą, mą para i gwizdkiem.
Zostań, zostań z Alcydłem,
dam Ci buły z powidłem.
O Gadzino, bądź moim Smoczyskiem!
Już październik za oknem łka smętnie.
Drzewa z liści odziera zbyt chętnie.
Co to będzie za miesiąc, za dwa, kiedy kolor wygaśnie jak skra...
Aksamitki pokurczył, niecnota. Mokrą sierścią owinął mi kota.
Jesień w żyły mi toczy, mgłą zasnuwa mi oczy.
Lecz mam krtań pełną zdań, a więc wołam:
Mam Gadzinę! Prywatny słup rtęci.
Odrobinę zmysłowej szajbencji.
Już nie straszna twa plucha, marazm, mgła, zawierucha.
Mam Gadzinę! I żądam atencji!
A październik dmie wichrem w paździerzach.
Już na proszek starł światło w moździerzach.
Bracka tonie w kałużach i dżdżu, mokre psiska się kładą do snu.
W ciemne płachty spowija się rankiem, kiedy bosa rozsuwam firankę.
Suchą szyszką szeleści, dzień zubaża na treści.
Smutnej duszy nie pieści, więc wołam:
Mam Gadzinę! Cekinów zdrój bystry.
Okładzinę z endorfin na zmysły.
Tę skrzydlatą pastylkę, co tu płynie motylkiem.
Mam Gadzinę! Na czarna godzinę....
O Gadzino, tyś moim jest czystkiem!
Witaminą, mą para i gwizdkiem.
Zostań, zostań z Alcydłem,
dam Ci buły z powidłem.
O Gadzino, bądź moim Smoczyskiem!
widzę na FB, iż to jeszcze dziś, to donoszę że:
Gdyby smoka miał Tuwim wygrać
musiałby chyba to napisać:
„Smokami jesień się zaczyna” ...
za to Staff pisałby chyba tak
w tej jesiennej, zamglonej żałobie
„o tych dwojgu smokach co kochali się w sobie”...
Adam Asnyk z kolei by nadmieniał
„szukajcie smoka jasnego płomienia”...
Konopnicka pisała bez trwogi:
„w ubogiej izbie smok zjawił się błogi” ...
Fredro zaś o tej porze
„schodził do smoka i prosił w pokorze” ...
Z Mickiewiczem inaczej było po drodze
smok nie wracał, „we łzach go czekał i trwodze”
I tak by można w nieskończoność,
bo wszyscy chcieli smoka by „wchłonąć”
nie w trzewia i wątpia swoje, a w ramki i … na pokoje
ponoć to smoki od pochłaniania, ale to plotki są od zarania
Tak czy tak o konkursowych wpisach,
Agnieszka Osiecka mogłaby dopisać:
„miedzy nami po ulicy, pojedynczo i grupami
snują się smokoholicy wraz z tekstami”
Gdyby smoka miał Tuwim wygrać
musiałby chyba to napisać:
„Smokami jesień się zaczyna” ...
za to Staff pisałby chyba tak
w tej jesiennej, zamglonej żałobie
„o tych dwojgu smokach co kochali się w sobie”...
Adam Asnyk z kolei by nadmieniał
„szukajcie smoka jasnego płomienia”...
Konopnicka pisała bez trwogi:
„w ubogiej izbie smok zjawił się błogi” ...
Fredro zaś o tej porze
„schodził do smoka i prosił w pokorze” ...
Z Mickiewiczem inaczej było po drodze
smok nie wracał, „we łzach go czekał i trwodze”
I tak by można w nieskończoność,
bo wszyscy chcieli smoka by „wchłonąć”
nie w trzewia i wątpia swoje, a w ramki i … na pokoje
ponoć to smoki od pochłaniania, ale to plotki są od zarania
Tak czy tak o konkursowych wpisach,
Agnieszka Osiecka mogłaby dopisać:
„miedzy nami po ulicy, pojedynczo i grupami
snują się smokoholicy wraz z tekstami”
Wahałam się , który wiersz Joanny zacytować, ale ten z ofertą kulinarną chyba przeważył szalę
Joannna otrzymuje czerwonego trąbala
Smok powinien być mój, ponieważ...
Smoka tego kocham wielce,
tylko Jemu oddam serce,
kremik,który jest w eklerce
oraz gwiazdkę na kajzerce,
kotlecika, co w panierce,
pyszny nugat w bajaderce,
sosik z grzybów, co w sosjerce,
naleweczkę na węgierce.
Smok utyje na wyżerce,
Smoka tego kocham wielce,
tylko Jemu oddam serce,
kremik,który jest w eklerce
oraz gwiazdkę na kajzerce,
kotlecika, co w panierce,
pyszny nugat w bajaderce,
sosik z grzybów, co w sosjerce,
naleweczkę na węgierce.
Smok utyje na wyżerce,
w kulinarnej tej aferce!--
Laureatki uprasza się o odzew pod wasiukmałpa.pl
Jak cudownie posiąść Smoka!
OdpowiedzUsuńZe Smoka nie spuszczać oka
i z takim Smokiem nad łóżkiem
cieszyć się życia kłębuszkiem!
Dziękujęęęęęęę!!! <3
I GRATULUJĘ wszystkim, którzy zostawili dla Smoka tak piękne słowa na pożarcie ;-)
Alcydło! Gratuluję! Toż to poezja!
UsuńDla zwycięzców - fanfary.
Na marginesie - ten uśmiechnięty smoczek na samej górze to wypisz wymaluj mój kot przy otwarciu lodówki.
nie posiadam się z radości, że będę posiadać :) dziękuję i też pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBrawo, brawo, brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Klaskaniem mając obrzękłe prawice napawam się tymczasem buziakiem od Wasiuka i zastanawiam się, czy nie zaniechać mycia już za życia!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Dziękuję! Dziękuję! Spełniły się nasze marzenia :))) Rodzina właśnie świętuje mój sukces spożywając żurek na białej kiełbasie ;) - pozostając w temacie kulinarnym :) Życie jest piekne!!!
OdpowiedzUsuńKremik, ktory jest w eklerce :-) :-):-)
UsuńTo naprawde musi byc milosc!!!!
Moje zdolności telepatyczne jednakowoż troszkę popuszczają na łączach i nie jestem pewna pocztowego adresu...
OdpowiedzUsuńJakie piękne poezyje! Jaki poziom konkursu! Gratulacje dla poetek!
OdpowiedzUsuńGratulacje! Gratulacje! Gratulacje!
OdpowiedzUsuńDziękuję za Cmoka:-)
no i teraz mam dylemat, ten sam co pandeMonia:
"Myć, albo nie myć; oto jest pytanie".
;-)
Przepiękny literówkożerca, u mnie stałby się bykożecą. (choć mam vege ambicje)
Pozdrawiam ciepło wszystkich.
Eeee, ja tez chce pasc ofiara CMOKingu!
OdpowiedzUsuńByło się oganiać od zwierzyny? Że smoków ci tam u Was dostatek?
UsuńA ja się różowię ze szczęścia, żem została CMOKnięta w gronie tak zacnych poetów, szczególnie, że dziś są moje urodziny i chociaż literatura to nie mój powszedni chleb, do cmoków dziś wyciągam łeb 😊 Mgd - skrytoczytacz
OdpowiedzUsuńMgduska-urodzinowe serdeczności. Niech Ci się do następnych urodzin spełni takie, wiesz- ciche marzenie.
UsuńRóż przekształcił mi się w bordo, a nawet bordeaux, dziękuję😊
UsuńNależał się - a teraz będzie wisiał!
OdpowiedzUsuńPrzynajmniej nie utonie!
Usuń