środa, 18 listopada 2015
środa, 11 listopada 2015
Pan Kuleczka - doniesienia z frontu
Widzicie łopoczący dumnie po prawej sztandar Robótki? Tak jest!
Bebe i Kaczka znów dały do pieca,
to znaczy chciałam powiedzieć rozpalaaaają nasze seeercaaa,
toooo znaczyyyyy..yy.... TĘDY PROSZĘ!
Ha! Na stronie polskiej ilustracji dla dzieci pojawiły się kalendarzowe strony z podpisami.
Bo bez sentencji Wojtka Widłaka, sami wiecie- to nie to!
Najwyraźniej kuleczkowcy też chadzają nad Wisłę na naszą krakowską Paradę Smoków:
obrazek majowy:
I jeszcze fotoreportażyk (taki siny filtr i plamy na obiektywie ma tylko moja, mojuchna Zorka nr.5!)
z cyklu jak powstaje ilustracja
Nieeee, jednak te żółte paski na hamaku po lewej za surowe są, za kontrastowe, trzeba je zamalować....
i zmalować od nowa. Oraz dodać parę szczegółów:
Jak się chce ktoś dowiedzieć, z jaką prawdą życiową w kwestii hamaka dzieli się z nami Kaczka Katastrofa niechaj zajrzy >>>TU . Tamże rozważania nad tym, czy ogląda się wystawę czy wiśtawę, oraz co ma śnieg do kolorów. A ja oddalam się w stronę lubych słoiczków z farbami żeby pracować nad
nowym tomem "Pan Kuleczka. Marzenia"
wtorek, 3 listopada 2015
Paweł i Gaweł
Jesień. Dymy panie dzieju. Mgły . Szelest złotych liści. Tego ostatniego tylko się domyślam.
Mieszkam bowiem na wsi i każdy jeden mój sąsiad ma:
1) Piłę spalinową do drewna.
2) Kosiarkę.
3) Podkaszarkę.
4) Podkurdępopodkaszarkę.
5) Kerszera którym kostkę bauma można wymyć aż do szpiku.
6) W aucie radio, a nawet odtwarzacz z zapętlonym umpaumpa, można se właczyć jak się jest " na polu".
7) Ma się też klakson- więc przed siódmą rano jak się jedzie do pracy można zatrąbić do wiwatu, no nie?
8) Odkurzacz do autka.
9) Dmuchawę do liści.
10) Odkurzacz do śniegu.
11) Blender do trawy.
Kiedy obok wprowadzi się JESZCZE JEDEN amator gry na gitarze elektrycznej, kolejny cherub dostanie quada na komunię, a sąsiad dentysta nauczy się jeżdzić na obu swoich Harleyach jednocześnie- zrobię COŚ,ale jeszcze nie wiem co.
Jakieś propozycje?
wtorek, 27 października 2015
I o:
Kalendarze Pana Kuleczki zafundowane przez Media Rodzina wygrały, tadam, tadam, TADAM:
:
Jarecka
Alicja A.
Laganes
Kaczka
Rzecka
Nie było łatwo wybrać- w komentarzach znajdziecie blisko sto propozycji >>>
Ale kto miałby dać radę jak nie Wojciech Widłak- no kto?
Napisał :
Ale kto miałby dać radę jak nie Wojciech Widłak- no kto?
Napisał :
Tadam, tadam!
Przynaglony przez Znakomitą Ilustratorkę, której nazwiska ze względu na tajemnicę korespondencji nie wymienię, dokonałem ostatecznego wyboru. Wybór – nawet finałowych złotych myśli – był, jak się nietrudno domyślić, trudny.
Najpierw przedstawię znakomite grono finalistów, z krótkim uzasadnieniem. Wybierałem spośród haseł, a nie autorów, a na końcu, ku mojemu zdziwieniu okazało się, że każde finałowe hasło jest innego autorstwa. Oto finałowe hasła!
Najpierw przedstawię znakomite grono finalistów, z krótkim uzasadnieniem. Wybierałem spośród haseł, a nie autorów, a na końcu, ku mojemu zdziwieniu okazało się, że każde finałowe hasło jest innego autorstwa. Oto finałowe hasła!
Budka: W kalendarzu, jak w życiu, wszystko ma swój czas.
Tak z pewnością mógłby powiedzieć Pan Kuleczka, zwłaszcza słoneczno-mglistą jesienią, gdy księga Koheleta otwiera się niemal sama...
Alcydło Kr.: W kalendarzu, jak w życiu, codziennie nowa kartka do zapisania.
Tak z pewnością mógłby powiedzieć Pan Kuleczka, a nawet powiedział coś bardzo podobnego, w opowiadaniu, które nie jest powszechnie dostępne, a bardzo dla mnie ważne.
Stefa Wilk: W kalendarzu jak w życiu, wciąż nowe pole do (p)opisu.
Tak mógłby powiedzieć Pan Kuleczka, zwłaszcza patrząc na kalendarz namalowany przez Elę. A także – dodam – na scenę polityczną...
AnnaD (lindgren): W kalendarzu, jak w życiu, czasem trzeba troszkę poczekać na odwrócenie karty.
Tak mógłby powiedzieć Pan Kuleczka albo Pypeć, zwłaszcza do Katastrofy oraz do wszystkich innych osób, które mają problem z czekaniem.
A oto zwycięskie hasło!
Agata B., a właściwie chrześniak: W kalendarzu, jak w życiu, nigdy nie wiadomo, jakie "rzy" pisać.
Zaskakujące, cudne i prawdziwe! Tak mogliby powiedzieć Pypeć, Katastrofa, a nawet Bzyk-Bzyk, gdyby poszli do szkoły! Swoją drogą, sam nie wiem, czy im tego życzyć (rzyczyć?).
Bardzo dziękuję wszystkim Uczestnikom. Bardzo się cieszę, że Pan Kuleczka z towarzystwem ma tylu przyjaciół. Pozdrawiam jak najcieplej w jego imieniu!
poniedziałek, 19 października 2015
KOOONKURS!
Ha! Czy ktoś może chciałby dostać nowiutki Kalendarz Kuleczkowy z naklejkami?
Bo nadarza się ku temu dobra okazja. Wydawca- Media Rodzina podarował nam super fanty. Trzeba wzmóc intelektualne moce i dokończyć hasło:
"W kalendarzu, jak w życiu,..."
Hasło, które Wojciech Widłak- autor Pana Kuleczki uzna za najlepsze, (najbardziej zaskakujące, zabawne i trafne) dostanie
tadam
tadam
TADAM!
Konkursowe hasła wpisujcie do północy z 26 na 27 października.
środa, 14 października 2015
Moi Mistrzowie
Juliusz Joniak- mój profesor malarstwa.
Zobaczcie- sama radość, afirmacja, prozac dla oczu.
Ma się ochotę zamieszkać w tych obrazach i grzać w blasku koloru.
Bardzo był- i w tym co robił, i w tym co mówił- przekonujący, dlatego w świat poszło dużo uczniów. Joniaczków.
I ja wśród nich sobie drepczę.
Co dwa lata mniej więcej, Profesor pokazuje nową, WIELKĄ wystawę w krakowskim Pałacu Sztuki .
Wychodzę zawsze na rauszu, jak po dobrym szampanie. Profesor jak zawsze nieskazitelnie dżentelmeński, dowcipny, stoicko znosi umizgi rozochoconych joniaczków i wielbicieli.
Zobaczcie- sama radość, afirmacja, prozac dla oczu.
Ma się ochotę zamieszkać w tych obrazach i grzać w blasku koloru.
Bardzo był- i w tym co robił, i w tym co mówił- przekonujący, dlatego w świat poszło dużo uczniów. Joniaczków.
I ja wśród nich sobie drepczę.
![]() |
| Juliusz Joniak |
Co dwa lata mniej więcej, Profesor pokazuje nową, WIELKĄ wystawę w krakowskim Pałacu Sztuki .
Wychodzę zawsze na rauszu, jak po dobrym szampanie. Profesor jak zawsze nieskazitelnie dżentelmeński, dowcipny, stoicko znosi umizgi rozochoconych joniaczków i wielbicieli.
![]() |
| Juliusz Joniak |
Andrzej Fornelski- profesor od rysunku. Cudowna mieszanka nieśmiałości introwertyka połączonej z pasją uczenia. Przesympatyczny, zawsze potargany, w traperkach, ze smugą węgla na policzku i zsuwającymi się grubymi okularami.
![]() |
| Andrzej Fornelski |
Korekty nanoszone przez Fornela w szale uniesień były błyskawiczne i obezwładniająco bezbłędne.
![]() |
| Andrzej Fornelski |
Nie chcieliśmy go puścić na emeryturę.
Podobno, kiedy był bardzo już chory, w malignie, robił jeszcze nam- młodym osłom korekty.
A >>> TU, jak ktoś ciekawy, wspomnienie o nauczycielach z czasu podstawówy i liceum.
Nauczycieli, których szczerze się kocha i podziwia życzę tym, którzy jeszcze chodzą do szkoły. A zresztą, nie będziemy tu miareczkować.
Takich Nauczycieli życzę nam wszystkim!
poniedziałek, 12 października 2015
Jak powstaje ilustracja?
W czasie kiedy Redakcja odlicza fanty na nasz kuleczkowy konkurs, a za oknem, z każdym płatkiem następuje zmiana dekoracji, wsuwam w elektroniczne przewody Bardzo Nieostry Fotoreprtaż z cyklu:
Jak hartowała się stal:
Jak hartowała się stal:
"Nie wszystkie sposoby na dobry humor są bardzo skomplikowane"
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















