"O życia obmierzła kałużo
tego to już naprawdę za dużo!"
Zepsuł mi się trzeci z aparatów foto. Ten w komórce. W ramach wyzwań LOSU ( on się chyba po tym nie pozbiera) dumnie pokazuję SKANOWANE prace. Ale bez fotek dziiiiwnie. Bardzo dziwnie. I w dodatku nie mogę dokumentować etapów pracy.
taka jestem biedniusia o:
więc żeby nie czuć się samotną pokaże Wam zbiór pierdoł
i ofiar losu
którym zawsze to i owo w oczy...
samotników...
jednostek wrażliwych...
wyalienowanych...
innych niż inni...
które zdają sobie sprawę z tego ,że życie jest skomplikowane ( zwłaszcza tam na dole z lewej)
czasem nawet bardzo
Jednostek , które dziwią się Światu na różne sposoby:
ekspresyjnie...
i bardziej melancholijnie
z niedowierzaniem...
łzawo- jak Bardzo Brzydkie Kaczątko...
w lekkim stuporze jak gąsienica z rudą grzywką
jednostka pełna rezygnacji jak Bardzo Dzika Świnia
lub bojowo...
w pewnych kwestiach, mimo wieku, jest się bowiem kompletnie zielonym.
Macham Wam w zadumie, że tak sobie sparafrazuję:
Dlaczego nie narysował mnie Leonardo da Vinci, Mrożek, Raczkowski,
tylko Wasiuczyńska?
I to jest towarzystwo dla mnie! Bardzo się utożsamiam z tym ich melancholijnym, jesiennym zadziwieniem.
OdpowiedzUsuńW towarzystwie raźniej!
UsuńPrzygarnęłabym, och, wszystkie te stwory. Utuliła, ukołysała lub pomogła nieść te sztandary ;-)
OdpowiedzUsuńOj, takie łzawe marudy, gapy, narzekacze spod godła Kłapouchego na dłuższą metę są b.męczące.
UsuńW takim towarzystwie czuję się ośmielona, aby zrobić coming out- Jednostka Wrażliwa to ja!!!
OdpowiedzUsuńJak powiedziała kiedyś moja koleżanka !!! Joanna!!!- Ela! NIE MASZ POJĘCIA jak trudno jest być wrażliwą osobą...
UsuńCzuje silny, mentalny zwiazek z tym czworonoznym pomaranczowym. Wyraz twarzy ten sam mamy. I wyraz ócz, zagubienie wyrazajacych.
OdpowiedzUsuńKciuki trzymam z góry za aparat nr. 4. Oby zyl nam sto lat!
Tak, muszę się rozejrzeć za aparatem nr.4,albo jeszcze lepiej zreperować ten w komórce. Bardzo frustrujące, nie móc zrobić fotki, kiedy się widzi coś pięknego/ciekawego/śmiesznego.
UsuńTen kompletnie zielony mimo wieku to ja!
OdpowiedzUsuńKiwający?
UsuńNie, ta sierota poniżej.
UsuńAch, ten ufok na małej białej planecie!
OdpowiedzUsuńI wyalienowane pisklę!
Wszystkich wpakowałabym do jednej książki!
Choćby to miała być księga życzeń i zażaleń wobec LOSU :))
To ładny tytuł "Książka życzeń i zażaleń"
Usuńoch ten brązowo czarny z kolanem pod brodą...
OdpowiedzUsuńKaraluszek. Nikt mnie nie kocha nikt mnie nie lubi, nikt mnie nie rozumie...
UsuńPrzytulam wszystkie stwory, na czele z Elą!
OdpowiedzUsuńOooo, dziękuję!
UsuńOch powtórzę ostatnią linijkę: Dlaczego jeszcze nie narysowała mnie Wasiuczyńska?! :*
OdpowiedzUsuńTo tylko kwestia czasu...
UsuńI są świnie! Super. Ta z ryjkiem na kwintę, to ja. Ale jutro, jutro się wezmę za siebie!
OdpowiedzUsuńNie no, choćby w ramach fitnesu ryjka czasem trzeba go mieć na kwintę.
UsuńŻycie jest skomplikowane zwłaszcza w kroku u starych prymitywnych koczkodanów ...
OdpowiedzUsuńMyślisz?
UsuńRozpoznałam się na kilku portretak. Tak, tak. Fryzura zmienia.
OdpowiedzUsuńCześć Kluseczku!
UsuńZmieniłam tryb życia i rzadziej zaglądam w internety. A jak zagladam to jak te, te, tu- o... No nie odzywam się.
UsuńŻyczę wspanialego, pancernego czwartego 📷 📸.
Tak czy siak- macham!
UsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTyle melancholii. Bródka mi zadrżała. Ale zielony kot to mistrzostwo. Przytulam Autorkę i zielonego Stroszka.
OdpowiedzUsuńJa tak w ramach wytycznych Starszych Panów by "moc radości wzmacniać smutku odrobinką"
UsuńO, tak.
Usuń"To był smuteczek nieduży,
melancholijka maleńka."
Dobrze, że to odgórnie i w ramach wytycznych, bo serce niespokojne z powodu braku dopływu Elowego optymizmu. Ale, racja, "Na brzegu błękitnej rzeczki mieszkają małe smuteczki",a jak za oknem jeszcze smutny deszczyk... Przytulam!
UsuńOjj, późna jesień to trudny czas dla światłolubnych. Czuję się jak głębinowy potwór z Boscha, a i świat dookoła jakiś dziiiiwny taki.
UsuńSą cudni, do przytulenia 🥰 A czy można je w tym celu zakupić?
OdpowiedzUsuń0oo, to by im (i mnie) dobrze zrobiło na morale. Napisz drogi Anonimie na maila wasiukmałpaautograf.pl , a ja poszukam, czy jeszcze mam.
Usuń