poniedziałek, 19 maja 2014

spojrzenie w lustro

Po ostatnim potopie, mój stół do pracy  na balkonie nabawił się jakiś przykrych dolegliwości dermatologicznych- laminat unoszą tajemnicze bąble. Bardzo możliwe, że oto z przyczyn obiektywnych rozpocznie się nowy okres w mojej tffurczości. Bulwizm&deformacja. Hmmm... zobaczymy.

A póki co, można zerknąć w lustro wody, wytężyć wzrok i znaleźć 10 szczegółów, którymi różnią się te dwa obrazki:



 a komu się to uda, może sobie powiesić order- w dowolnym miejscu i  czasie.





Krasnal Podziomka jest ciut-ciut trudniejszy:


Dobrze się Wam zapowiada tydzień? Bo mnie na bogato. 
Mam nadzieję, że jako gapowate dziewczę z lasu nadążę.


czwartek, 15 maja 2014

Syreny płci obojga

Mokro jakoś,  pada  i pada,  coś czuję, że jeszcze jeden taki dzień, albo dwa a przyjdzie pokryć się w strategicznych rejonach  rybią łuską...
Ten kawał morskiej baby nawiedził mnie przy okazji ilustrowania Bajki o Helskich dzwonach. Ale w końcu do książki  nie weszła. Nie wpłynęła na ...no... ekhem...w każdym razie nie ma jej w książce. Postanowiłam zwodować ją na  akwenach internetowych. Co się ma kisić dzieweczka w szufladzie.


 Natomiast ten nerwowy, morski inteligencik narodził się z piany. Woda z pędzli, zeschłe gwasze, paleta- te rzeczy. Czekał. Czekał, drzemał w opasłym notesie i  kusił swym nienachalnym wdziękiem. Aż wreszcie Zosia Stanecka napisała dla Świerszczyka horrorek pt. ZEMSTA WODNIKÓW. O tym jak Utopce, Wodniki i inne wodne stwory wzięły sprawy w swoje błoniaste ręce, i uratowały rzekę przed ściekami z fabryki Prezesa Karpia.


Mogłam wreszcie dać zatrudnienie panu Syrence. Właściwie Ryboglonowi.
Razem z kolegą Szlamiakiem i Ślizieniem stworzyli nieustraszoną jednostkę wodną pod kryptonimem AKW -Antyfabryczne Komando Wodników
-Naszą bronią będą śluz, szlam i glony
  -ciągnął Ślizień. -Zaatakujemy  znienacka, pod osłoną nocy. Tej nocy!


Moralnie oślizgły  Prezes Karp w czasie transformacji.


Już za dzień, za dwa, za chwilę- Syrenka w 3D


Nie dajcie się aurom bezlitosnym!
Macham płetwą
pa,pa
-Ela

wtorek, 13 maja 2014

Na wabia

Na wabia fotka z przygotowań do nowej szmatki   
ale
tak 
naprawdę
 chodzi o to, że:

Zaprawdę, zaprawdę powiadam Wam- kto może niechaj obiera kurs na krakowską Mangghę. Wystawa powisi do 18 maja.
Można zobaczyć superowe, zabawne fotografie z czekającej  na publikację w Korei książki Anity Andrzejewskiej i Tomka Pilichowskiego Ragno, uśmiechnięte, kolorowe ilustracje Jana Bajtlika ( m.innymi do mojego ulubionego AUTA), delikatne, pełne niuansów i nieoczywistych rebusów oryginały Iwony Chmielewskiej, koronkowe rysunki Joanny Concejo, jarzące kolorem, mocne grafiki Agaty Dudek,  melancholijny, księżycowy zestaw gwaszy Piotra Fąfrowicza,  wesołego Pinokia malowanego przez Anię Kaszubę Dębską i  pastelowego, refleksyjnego "zagubionego w labiryncie świata"  Ani Sędziwy, urocze oryginalne szmatki Ewy Kozyry Pawlak Pawła Pawlaka hipnotyzujące oryginały rozkładówek z Czarostatków i żylno tętnicze Dwa serca anioła, piękne prace Krysi Lipki Sztarbałło z Metryki nocnika i Map, no i moje :o) pasiaste warioty z Zaczarowanej Studzienki.

Przybywajcie! Ale żeby nie było- tort został komisyjnie zjedzony.

poniedziałek, 12 maja 2014

Ciężki element czyli trąba.


Gad z lekka łowicki.




Muskulaturę ma z gąbki.



 Skórkę tradycyjnie polarową.



 Przy tych bardziej przestrzennych realizacjach, jak np. przy smoku koloru koralowego przyszywam polarowy, biały podkład do sztywnej tektury. Dzięki temu ciężkie elementy* nie naciągają materiału.




 O- tu pojawia się *ciężki element czyli trąba. Użyłam do jej obszycia pasiastej bawełnianej dziecięcej bluzki z dodatkiem lycry. Koszulinę wykorzystałam już nie raz np. w ilustracji z domkiem
albo przy przygotowaniu przetworów na zimę.
I jeszcze mi trochę zostało.



Chciałam naciągnąć materiał na duże drewniane korale, ale były zbyt regularne. Dlatego ugotowałam trzy kośluny z modeliny.



 Jak widać imć Trąbal trochę ciała ma. 
On sam  mówi o sobie że jest MUSKULARNY.
Baaarrrdzo się sobie podoba.



I takiej właśnie pogodnej postawy  Państwu i sobie życzę!
-ElaW
*

A! I zapraszam na wystawę ilustracji- szczegóły 
poniżej.

czwartek, 8 maja 2014

wystawiamy się!



Uuuuuuuwaga, uuuuwaaaga! Będzie się można zawerniksować z lekka, w miłym towarzystwie.  12 maja o 19tej w Centrum Manggha  odbędzie się bowiem wernisaż wystawy ilustracji
klik klik:
Anity Andrzejewskiej 
Andrzeja Pilichowskiego Ragno
Jana Bajtlika
Iwony Chmielewskiej
Joanny Concejo
Agaty Dudek
Piotra Fąfrowicza
Anny Kaszuby Dębskiej
Ewy Kozyry Pawlak
Pawła Pawlaka
Anny Sędziwy
Krysi Lipki Sztarbałło
no i moje- oryginały z Zaczarowanej Studzienki. Baśni Polskich.

 Wystawa w ramach
>>> Festiwalu literatury dla dzieci<<<
 potrwa do 18 maja, potem będzie można zobaczyć ją na Targach Książki w Warszawie, a jeszcze później we Wrocławiu.

środa, 7 maja 2014

Patrzę, a tu kroczy bryła, rozkudłana i otyła!



Oto przed Państwem komórka jajowa, z którego powstała  Smoczyczka  NIVEA.


 "Patrzę, a tu kroczy bryła, rozkudłana i otyła" jak pisze Wieszczka Strzałkowska.



 Hmmm, niewielkie nawet problemy dermatologiczne...


... pozostawione samym sobie zwłaszcza w wieku pokwitania...




,,,mogą nabrać rozmiarów, które wpływają nie tylko na wygląd...



 ....ale również na samopoczucie i samoocenę nastolatki.
Nie lekceważmy ich więc!







Próbowałam uchwycić moment w którym zakompleksione brzydkie kaczątko przeobraża się w istnego łabędzia, kiedy z pąka zamienia się w kwiat, ale nie mam stu procentowej pewności, czy mi się to udało.





O tu . Borę i uchwycam.



poniedziałek, 5 maja 2014

Smok koloru koralowego


Ab ovo. Smocze jaja nabyłam  na starzyźnie. Cholibka! Sprzedawca  łudząco był podobny do tego jegomościa, który handlował z Hagridem.
Tak hartowała się stal.


Kupiłam w ciemno. Nie miałam pojęcia co się z nich wykluje, ale były tak kulfoniaste i rozczulająco hendmejdowe, że nie mogłam  się oprzeć. Kiedy ułożyłam je do zdjęcia na bieli, zobaczyłam zwiniętego w kłębek smoka.



Był ślepy, bezbronny, skórka na nim  źle dopasowana, ale powoli, powoli...



 ...nabierał ciała, a za sprawą jednego z weneckich koralików przejrzał chłopak na oczy.


 Jeszcze tylko mały zabieg ortodontyczny...



 ...tyczący górnej szczęki i smok koloru koralowego jest gotów.



 Dzień dobry Państwu!