Sądziłam że skończyłam
ale drażnił mnie jeden szczegół, ktoś zauważy różnicę?
Kochane Kulkoluby!
Muza złapała mnie za twarz i trzyma jakoś tak od Sylwestra. Wychodzę z pracowni tylko po to żeby coś zjeść i się przespać. Te bajeczne girlandy widziałam w Święta w centrum mojego rodzinnego Radomia. To budynek Prezydium, w którym przez dziesięciolecia mieścił się Teatr, w którym pracował mój Tata- Jerzy Wasiuczyński. Teatr robił na mnie zawsze wielkie wrażenie, zwłaszcza od kulis, te gigantyczne przestrzenie, wyłaniające się z mroku maszynerie, sznury, zastawki -fragmenty różnych światów, uchylone drzwi ze ścieżką światła prowadzącą do bardzo jasnej, zatłoczonej garderoby.
Zmalowałam dwie wersje tej samej kompozycji, i jeszcze nie potrafię rozstrzygnąć która lepsza. A Wy którą byście wybrali, tę wieczorną czy mroczną?
Poniżej jpg z kalendarium styczniowym- do ściągnięcia, zapisania i samodzielnego druku:
Ja wydrukowałam sobie na żółtym papierze, jutro wkleję do któregoś ze starych kuleczkowych kalendarzy. Teoretycznie pasują kalendaria z 2017 i 2006 roku, no ale są pewnie w nich zapiski, i ktoś poszedł by jeszcze na wizytę do dentysty która przeterminowała się o lat kilkanaście, więc chyba nowe kalendaria lepsze.
Patrząc z perspektywy Polyanny- zaletą tych samodzielnie drukowanych kalendariów jest to że na takim offsetowym, nielakierowanym papierze lepiej się rysuje. Dziecki mogą samodzielnie ozdobić ważne daty.
Od Andrzeja Pągowskiego dostałam zaproszenie do udziału w Artystycznym Kalendarzu Gedeon Richter. Temat - Zodiak. Czym prędzej zaklepałam mój znak-Pannę.
Miałam ochotę pobawić się tymi zabawkami.
Kochani! Niestety nie będzie kalendarza Pana Kuleczki w przyszłym roku. Wydawca tak zdecydował w związku z kłopotami z papierem. Szkoda mi bardzo. 18lat wpraszaliśmy się w gości do Waszych domów...ech...
Co miesiąc tu na blogu będę publikować darmowe kalendarium na najbliższy miesiąc. Wieeem, wiem że to nie TO, no ale tyle tylko chałupniczo-elektronicznie jestem w stanie zrobić.
Jeśli by ktoś chciał przygarnąć tę albo i inną kuleczkową ilustrację, to wesoło kupczę na fejsie, tam też w komentarzach, albo na priv można zaklepywać ulubione obrazki.
Zobaczcie:
może jakaś mała rozczochrana Katastrofa się do Was wprosi na ścianę?