Złapałam jakiegoś wirula. Ale żem przewrotna wsadzę tu oto w internetowe przewody trochę BAKTERII...
...które ku swojemu zaskoczeniu znalazłam w jednym z trylionóów pudeł w pracowni.Troszku przeterminowane, ale praktycznie nie używane.
Ohyzdne, prawda?
Leżały by dalej takie odrażające, brudne, złe i w dodatku nikomu nie potrzebne, gdyby nie zamówienie od Gdańskiego Wydawnictwa Oświatowego na ilustrację do wyboru tekstów dla klasy drugiej.
Renata Piątkowska. "Zęby".
Młody filozof i eksperymentator Tomasz zastanawia się po co właściwie myć zęby.
Tatko truje mu o podstępnych bakteriach, co we wrażliwym, empatycznym młodzianku wyzwala tsunami rozważań, których lepiej nie streszczać, a zacytować. No to cytuję:
-Tato a jak wygląda taka bakteria? (...) Jak je wszystkie wypluję z buzi do umywalki, to czy im nie będzie przykro? Może te bakterie się do mnie przywiązały? A czy one umieją pływać? Czy sobie poradzą? Czy ta zielona pasta nie szczypie ich w ciałko? A czy bakterie mają zęby? I czy na tych zębach siedzą jeszcze mniejsze bakterie?
I z tymi własnie dylematami zostawiam Was w ten słoneczny październikowy wtorek.
>>>są już wyniki konkursu kalendarzowegol