piątek, 29 lipca 2016

ale lipa!
























Kto pracował jak dzika pszczółka, może teraz sobie pojeść trochę miodu.

13 komentarzy:

  1. Mogę paluchem prosto ze słoika? :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę paluchem prosto ze słoika? :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogę paluchem prosto ze słoika? :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się poliże kartkę, to jest słodka, prawda?
    Kocham Twoje szmatki, hafty, koraliki, wycinanki. Ale, będe tu MONIOtematyczna - najbardziej kocham Twój czarodziejski pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję za komplimenta! Tak w ogóle to są całe kiście, pęki pędzli. Przybierają bowiem kształt mietły po trzecim, czwartym użyciu. Albo ja coś złego im robię, niefachowo się obchodzę, albo są to po prostu jednorazówkami. Zwłaszcza te cieniutkie- precyzyjne. Kupuję tuzinami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Akacjowa panienka w sypialnio-salonie, a ta lipowa dziewuszka do kuchni - na ściankę oczywiście, nie do kuchenki. Chcę! W wielkim formacie! Słój ze słońcem! Słój z optymizmem! chcę! Ach, ach!

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest pomysł. Co prawda ja się tak nadaję do biznesu, jak koza do klasycznego baletu, ale pomysł jest zacny.

    OdpowiedzUsuń