piątek, 14 marca 2014

sercowa historia

Obrazek, namalowałam z natury w Amsterdamie. Takie widoki z okna, to proszę Was była normalka. Dziś,  jak sobie pomyślę, że targam z Polski pełną walizkę temper w słoikach, holenderskich temper, żeby było śmieszniej, to robi mi się słabo.

Ten obrazek obawiam się mocno pod wpływem kolegi Piotra Fąfrowicza. Uwielbiam jego miasteczka i czasem to widać niestety. Oba motywy jako obrazki wydał kiedyś walentynkowo  ICAR producent ram, ale nie ma ich już w ofercie.

Można za to zaszaleć i nabyć drogą kupna pocztówki z ILUSTRISU



To nieco ( he, he) wyidealizowani, ale jednak MY ja i Pan Sierotka. 
Dobranoc Państwu!

6 komentarzy:

  1. Jakby to rzec: ucapiłaś mnie za serce :))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam pod tym względem rottwelilerowskie wprost ambicje- ucapionych nie puścić!.

    OdpowiedzUsuń
  3. I love the couple sitting on the moon.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janet! Best regards form the moon !

      Usuń
  4. Ciepło mi się zrobiło na sercu. Dziękuję i pozdrawiam ser(ce)decznie

    OdpowiedzUsuń